pole namiotowe - w Bieszczadach

Strona Główna
Czytasz wiadomości znalezione dla frazy: pole namiotowe - w Bieszczadach
 




Temat: Pola namiotowe w Bieszczadach
Witam,
mam pytanie jak w temacie dotyczące pól namiotowych w Bieszczadach. Wybieram się w przyszłym tygodniu w tamte rejony z familią i namiocikiem i nie chciałbym z zw. z tym wydawać zbyt dużo kasy na schroniska ani rozbijać się bez potrzeby na dziko. Pytanie: czy w tym okresie (25 maj do 5czerwiec) schroniska w Jaworzcu, Pod Małą Rawką, Koliba na Przysłupie Caryńskim oraz PTSM w Jabłonkach udostępniają już możliwość rozbicia namiotu na ich terenie?
Druga sprawa, czy istnieją jeszcze pola namiotowe w Berehach (Brzegach) Górnych (gdzieś w pobliżu czerwonego szlaku), Bereżkach i w Wołosatym no i czy w tym okresie bez żadnego problemu można z nich skorzystać, czy nikt (SG, właściciel, leśniczy itp) się nie doczepi do takiego biwaku jakby nie patrzeć na wyznaczonym do tego celu terenie? Oczywiście jeśli będzie możliwość zapytania o zgodę właściciela pola to na pewno to uczynię.
Z góry dzięki wszystkim za pomoc.



Temat: Bieszczady - instrukcja obsługi
Był już temat o podobnym zabarwieniu (zamieszczony tu przez nieodżałowanej pamięci Venoma) (link), liczę jednak na wyrozumiałość modów i zakładam nowy.

Bieszczady - instrukcja obsługi.
... czyli pytania osoby która nigdy tam nie była, wychowanej na Tatrach:

1. Co możecie powiedzieć o Bieszczadach w II połowie maja? Czy jest coś, co powinno skłonić turystę do przełożenia wyjazdu na inny termin (powodzie błotne, rozdrażnione niedźwiedzie, nie wiem...)? Czy może maj jest całkiem ok? Dodam, że inne miesiące raczej nie wchodzą w grę na razie.

2. Jakim stylem najlepiej połazić po tych górach, żeby łyknąć bakcyla, ale jednocześnie się nie zniechęcić? Z tego co wyczytałem do tej pory, bazować w jednym miejscu nie ma sensu. W takim razie od schroniska do schroniska? Od pola namiotowego do pola? Od zagrody, do zagrody?

3. Noclegi: czy konieczne jest dźwiganie na plecach namiotu? Po ile schrony? A jeśli schrony, to rozumiem że karimata niezbędna?

4. Jaki gryplan polecacie na początek? Tzn. skąd wystartować, którędy pójść i gdzie skończyć (czas: ok 5 dni)?

5. Dojazd (z centrum)?

6. Czy tam jest jakaś gastronomia, czy nastawić się raczej na o'kurra-taka-ostra? Trzeba targać ze sobą kartusz i kuchenkę?

7. Czy piwo należy zabrać ze sobą?





Temat: Wymiana pradnicy w 126p
Dokładnie nie pamiętam, ale:


| odkrecic pomple paliwa,


nie przypominam sobie


| Oczywiscie wczesniej zdjac pasek klinowy :-)


A nie przyda się czasem do zablokowania prądnicy,
celem odkręcenia tylnej sruby od wentylatora ?
Oczywiście po uprzednim naprężeniu "na sztywno".


| Kanal jest raczej zbedny.


Ja wyciągałem i wkładałem na polu namiotowym
w Bieszczadach :-)


Dostep do tylnych srub jest fatalny !


 Zgadza się. Uratowało mnie posiadanie kompletu
rosyjskich kluczy nasadowych:
z grzechotką i zwłaszcza ok. 10 cm prętem
przedłużającym.





Temat: Wypad w góry

ahhh Kubus lezka w oku sie kreci zazdroszcze, koniecznie pozdrowcie pana kieriwnika z pola namiotowego i jego niesamowitego synka hehe No i uwazaj no oczy, zeby cos Ci tam nie wpadlo Mala rada co to chodzenia z plecakami, najpierw sprawdzcie pogode czy oby nie zanosilo sie na deszcze, bo moze wasz czekac przymusowe suszenie wszyskich rzeczy przez 2 dni w jakies pipidowie hehe
No niestety ale studenckie pole namiotowe w Wetlinie straciło nieco swego uroku.. Dotarliśmy tam w zeszłym roku. Nie było znanego nam właściciela ani jego świrniętego synka. Pole było zaniedbane i niezbyt o nie dbano..
Zarządzał nim podstarzały i zrozpaczony malarz z wiecznie smutną miną. Pojawił się na polu rano drugiego dnia od naszego przybycia i bez wyjątku ściągnął od nas (i namiotu innych studentów) po 5zł po czym poszedł spać do chatki zarządcy. Wieczorem spotkaliśmy go w bazie gdzie spijał znane Ci dobrze wina. Z nami się kulturalnie przywitał a jako że leciał z szafy Dżem to powiedział iż znał Ryśka po czym się wydarł na całą Bazę - "niech żyje Rysiek Riedel . Ostatniego dnia w Wetlinie pokazywał nam naszkicowane ołówkiem rysunki Bieszczad.. naprawdę niezłe..
Jeżeli nie umarl z przepicia to pewnie i w tym roku "opiekuje" się tym polem namiotowym .




Temat: najsympatyczniejsze miejsca noclegowe w Bieszczadach
Bieszczady posiadają olbrzymi ładunek "klimatu". W wielu miejscach można go znaleźć. Zależy czego szukasz: gwarnych pól namiotowych, odciętych od świata zakątków, bacówek itd
Ja chętnie wracam do pola namiotowego w Berehach, mimo, że przy głównej trasie i zbiegu szlaków, jednak miejsce posiada swój klimacik i magię.
Co do "panienek w japonkach", potwierdzam, ubiegłego lata spotkałem na Wetlińskiej taki "okaz" w japonkach



Temat: Moje BIESZCZADY
Do miłośników Bieszczadów

Polecam Wam pole namiotowe nad Soliną - mało kto o nim wie. Jest położone na półwyspie Werlas, na cyplu najdalej wysuniętym w stronę Polańczyka (zaznaczone na nielicznych mapach). Opłata jest od namiotu, a nie ilości osób, kwoty nie pamiętam, ale jest nie drogo (warunki spartańskie).
Co do gór, to polecam noclegi w bacówce PTTK pod Małą Rawką - tanio można spać na stryszku lub "na sianku", czyli pod daszkiem położonym nieopodal schroniska (tylko w sezonie letnim).
Od ostatniego sezonu jest też nowe i tanie pole namiotowe w Ustrzykach Górnych, przy szlaku schodzącym z Koliby.
Coś mi się zdaje, że z niektórymi, to się zobaczymy podczas najbliższego lata...
Pozdrawiam
Antek




Temat: BIESZCZADY 1 MAJA
Zgadzam się z Tobą, że Bieszczady już klimatu nie mają. Pierwszy raz pod namiot pojechałem tam jakieś 20 lat temu. Polanczyk to była prawie opuszczona wioska z jednym PRLowskim hotelem dla wczasowiczów, w Solinie jedno wielkie pole namiotowe za zaporą, na które po 23.00 czy tam po 22.00 już nie można było się dostać, bo zamykali przejście przez zaporę Byliśmy tam z kumplami parę razy i było super. Potem po kilkunastu latach znowu się tam wybrałem, już motocyklem. No i szok. Polańczyk to już kurort, a z Soliny zrobiły się drugie Międzyzdroje. Nasze ulubione pole namiotowe zamknięte, znaczy się już go nie ma, a klimatyczne knajpy zamienione na butiki i restauracje "z klasą". Porażka Może jeszcze gdzieś w dalszych zakątkach coś z tego klimatu pozostało, ale nie wnikałem.

Jarecki




Temat: Czy napęd 4x4 w kamperze jest przydatny?
W moim napęd 4x4 załączyłem na stałe jakieś 2 lata temu, zużycie gazu max. 1 do 1.5 litra większe, ale jazda bez porównania. Jednak zrozumie to tylko ten, kto jeździł 4x4.
Co do Twojego pytania, to zastanów się jaki rodzaj turystyki chcesz uprawiać?
Jeśli chcesz, tak jak ja pojechać np. w Bieszczady, z dala od cywilizacji, wiosną zawitać w dolinę Biebrzy, ale nie tam, gdzie płacisz za stanowisko do robienia zdjęć ptakom, a tam, gdzie nikt Ci nie spłoszy ptactwa z obiektywu, wyliczać by wiele, wtedy to 4x4 TAK
Ale jeśli myślisz o polach namiotowych w kraju i poza, ale wyłącznie z dojazdem drogą normalną, to napęd 4x4 nie ma sensu
Ja wiem jedno, moim wjadę na bezdroża i na dowolne pole namiotowe bez żadnych skrupułów



Temat: Bieszczady - instrukcja obsługi
1. Akurat w maju z pogodą może sie udać. Na pewno większych opadów można się spodziewać w czerwcu lub lipcu. Ale jeśli już trafi sie na słabą pogodę, to lepiej wyrywać gdzieś indziej niż liczyć, że "jutro się przejaśni".

2. Ja zdecydowanie preferuję w Bieszczadach wędrowanie z plecakiem i każdy nocleg w innym miejscu (o ile nie jest to środek zimy).

3. Mogą być schrony lub hoteliki (jeden namiar dał tomtom, drugi jest w Wołosatym), jest ich wystarczająca ilość. Ale mogą być i namioty, tylko lepiej na polach namiotowych (Park Narodowy, filance). Na początek chyba najlepiej od schroniska do schroniska. Karimata się przyda, aczkolwiek w II połowie maja nie spodziewałbym się tłumów.

4. Zależy co chcesz zobaczyć - najbardziej znane: Połoniny i Tarnicę, najbardziej odludne: pasmo graniczne i okolice Łupkowa czy najbardziej "magiczne" : Otryt i Dol. Sanu.

5. Pociąg do Zagórza! (to też bieszczadzka atrakcja ), potem jakimś PKS-em, byle na południe, ew. stopem, ale z komunikacją jest raczej ciężko.

6. Gastronomia z reguły się znajdzie, ale mogą się zdarzyć wyjątki (Wołosate, Roztoki Górne - ktoś wie jak jest teraz?)

7. Bez przesady to można wszędzie dostać, aż takie dzikie te Bieszczady nie są (a szkoda!).



Temat: Jak odstraszyć żubry?
BIESZCZADY
Młody byczek wprosił się na piknik i... wyjadł turystom kanapki

Już nie tylko wilki i bobry, ale też żubry zaczynają dokuczać mieszkańcom wsi. - Podchodzą coraz bliżej gospodarstw, płoszą turystów na polach namiotowych - twierdzi rolnik spod Leska.



Wystarczyło kilka skarg, by sprawą "towarzyskich” żubrów zajął się Związek Bieszczadzkich Gmin Pogranicza.

- Poinformowaliśmy o problemie ministra środowiska - mówi Henryk Sułuja, przewodniczący ZBGP. - Naszym zdaniem, przyrodnicy powinni wypracować nowy model ochrony żubrów. To konieczne, by dystans między człowiekiem a dzikim zwierzęciem został zachowany.

W Bieszczadach i Beskidzie Niskim żyje w kilku stadach ok. 200 żubrów. Większość w nadleśnictwach Lutowiska, Baligród i Komańcza. Mniejsze grupki są w Bieszczadzkim Parku Narodowym i w Nadleśnictwie Lesko.

- Nie słyszałem, by żubry sprawiały aż tak wielkie kłopoty - dziwi się doc. dr hab. Kajetan Perzanowski, szef Stacji Badawczej Fauny Karpat PAN w Ustrzykach Dolnych. - Owszem, pewne problemy występują w Nadleśnictwie Lesko, ale przede wszystkim zimą. Wtedy przebywa tam duże stado, bo ma najlepsze warunki do przetrwania ciężkich miesięcy.

Doc. Perzanowski przyznaje, że przyrodnicy zastanawiają się, w jaki sposób ograniczyć szkody powodowane przez żubry. Na razie wiadomo jedynie, że na pewno nie będą to odstrzały.
"Dziennik Nowiny"



Temat: Spontaniczny obóż w Bieszczadach 2007...

Jako malkontent zadam pare pytan.
1. Kiedy chcesz jechac?
2. Gdzie zamierzasz rozbijac ten namiot, bo pisales cos o survivalu, no a to z polami namiotowymi nie ma duzo wspolnego, a przypominam, ze Bieszczady sa Parkiem Narodowym, gdzie biwakowanie jest zabronione.
3. Ustalenie trasy po Bieszczadach to widze wyzsza szkola jazdy:).


Jak już wspominałem wcześniej wspólnymi siłami się możemy dogadać... Pisałem już że wyjazd planuję w okresie letnim najlepisj na wakacjach...Mam znajomego który jest autorem książki o survivalu i sam jest "survivalowcem" zawsze mogę się poradzić go co i gdzie jeżeli my coś nie wymyślimy, bo on sam taki obóz organizował (jak widać da się ) (survival.infocentrum.com)...Do wakacji jeszcze czasu a czasu. a żeby coś ustalić to jeszcze jest czas...coś sie wymyśli nie bój nic! A na razie chętnych zapraszam do wypowiedzi A o Ukrainie...hmmm może???? zobaczymy...A na razie Bieszczady na początek...Chodzi o to aby się stworzyła w miarę zgrana grupa, aby później nie było problemów w trudniejszych warunkach...

P.S.

To co napisałem na temat bielizny to tylko wskazówka



Temat: Sesyjka w bieszczadach
Myślałem nad tym larpem w klimatach falloutowych i tak sobie wymyslilem, żeby skonstruować w bieszczadach jakiegoś larpa w takich właśnie klimatach fallout/stalker ale bardziej stawiajac na fabułę i prace z mapa. Jesli by to wypalilo to mam juz pewien zarys fabuly, misji, itp. Za tydzien, albo dwa moze pojade z tata w bieszczady i popatrze na jakies fajne tereny i pola namiotowe. Narazie to tylko projekt, i wszelkie pomysly sa wskazane. Oczywiscie przydaloby sie kilku GMow do organizacji i moznaby bylo pozapraszac ludzi z innych miast z ktorymi mamy ta jakas tam sciane wschodnia



Temat: Bieszczady Długi Weekend Majowy
faktycznie to pole namiotowe w brzegach jest kapitalne bylam tam wprawdzie tylko raz ale bardzo mi sie podobalo- nawet zostalam tam na trzy noclegi bo po prostu miejsce ma klimat, chyba sciagaja tam tez fajni ludzie mam znajomych ktorzy jezdza tam od kilku lat i zawsze zostawiaja tam same namioty i jeszcze nigdy im nic nie zginelo (ja bym wprawdzie nigdy nie zaryzykowala takiego czegos)- ale swiadczy to raczej pozytywnie o miejscu. W ustrzykach gornych spalam kiedys w przemilej stodole, ale bylo to okolo 5 lat temu, nie pamietam tez adresu. Jak sie jedzie obwodnica w strone wetliny to te domy byly na lewo od drogi. Jesli te noclegi sa nadal aktualne to znajdziesz je bez problemu, mysmy sie zapytali w pierwszym barze czy ktos tu przyjmuje do stodoly to od razu nam pokazali

a jakie trasy planujecie na weekend majowy??? bo ja bede w bieszczadkach w tym samym czasie i bedziemy lazic z komanczy do cisnej bardzo pokretnie i naokolo

mozesz tez rzucic to pytanie na forum bieszczadzkie- tam pewnie uzyskasz wiecej informacji
http://forum.bieszczady.info.pl/



Temat: MOJE WYPRAWY DO LASU

A swoją drogą - ja w tym roku wybieram sie na wakacje w Bieszczady. Znacie może jakieś ładnie położone , niedrogie, dobre pola namiotowe?

Za moich studenckich czasów podstawą taniego nocowania w Bieszczadach były studenckie bazy namiotowe (z namiotami wojskowymi, można więc było iść bez własnego namiotu). Były to spośród tych, które pamiętam: Rabe (koło Baligrodu), Łopienka (koło Cisnej), Berehy Górne, Stare Sioło (koło Wetliny), Ustrzyki Górne, Roztoki Górne (na uboczu, nad granicą - jednym z prowadzących był obecny dyrektor CILP). Rabe i Łopienkę prowadziły dwa konkurencyjne koła PTTK z SGGW - "czwórka" i "szesnastka". O ile wiem, większość tych baz nadal funkcjonuje.



Temat: Spontaniczny obóż w Bieszczadach 2007...
Jako malkontent zadam pare pytan.
1. Kiedy chcesz jechac?
2. Gdzie zamierzasz rozbijac ten namiot, bo pisales cos o survivalu, no a to z polami namiotowymi nie ma duzo wspolnego, a przypominam, ze Bieszczady sa Parkiem Narodowym, gdzie biwakowanie jest zabronione.
3. Ustalenie trasy po Bieszczadach to widze wyzsza szkola jazdy:).
4. 6 par skarpet i jedna pare majtek?

Na razie tyle. Pewnie jeszcze cos mi sie przypomni:).



Temat: integracja! Irok BIESZCZADY!!!!!!!!!!!!
drogie kolezanki drodzy koledzy z pierwszego roku WA
jest plan zeby pojechac w bieszczady poczatkiem wrzesnia w celu blizszego zapoznania sie oraz integracji no i oczywiscie polazenia troche po gorach-jak wiadomo bieszczady we wrzesniu najpiekniejsze sa
chetnych prosze o zglaszanie sie tutaj, jak uzbiera sie juz odpowiednio liczna ekipa bedziemy gadac o szczegolach...ja proponuje pole namiotowe przy schronisku pod rawkami, moze byc tez wetlina... jak na razie tyle, jakby cos to moje gg 1430535



Temat: Samotnosc czy towarzystwo...


A jako, że niedługo czeka mnie wyjazd na parę dni w pojedynkę, mam pytanie, w których polskich górach /poza Tatrami/ najlepiej się Wam samotnie wędruje?

Wyludniony Beskid Niski czyli opcja dla prawdziwych kontemplatorów? : )
czy może Beskid Śląski, chyba największa szansa poznania kogoś na szlaku,
A może Bieszczady?


Czyli mozna mnie nazwać prawdziwym kontemplatorem Miałem ostatnio przyjemność przejść sobie sam w 5 dni z Iwonicza do Wetliny, w większości głównym beskidzkim, śpiąc na polach namiotowych i rzeczywiście do wyciszenia się idealna trasa. Pojedyncze osoby i pary na szlaku. Przed Komańczą spotkałem podobnie jak ja samotnego turystę i przez pół dnia nasza trasa się pokrywała, więc nie było problemu i szliśmy razem. To jest właśnie piękne.
Kwestia bezpieczeństwa? Oczywiście jakieś tam ryzyko zawsze jest. Jeśli chodzi o te tereny to bardziej obawiałem się jednak nie skręcenia kostki czy innych tego typu rzeczy, tylko spotkania niedźwiedzia albo burzy. I mimo tego, że to tylko 5 dni, to uczucie powrotu do cywilizacji po tym czasie... bezcenne




Temat: Bieszczady i Ukraina Początek Sierpnia
04.08 Wyjeżdzamy w Bieszczady z zamiarem przekroczenia granicy Ukraińskiej. - mamy zamiar 10-14 dni zabawić

Jedziemy rekreacyjnie - rodzinnie w 3 osoby. 1 samochód Disco I
Zaczynamy w Polańczyku a potem żywioł.
Zabieramy namiot i pełne wyposażenie campingowe także większość nocy chcemy spędzic pod namiotem a co druga trzecia noc gdziś pod dachem albo na polu namiotowym.

Jeżeli w tym samym czasie ktoś planuje urlop albo wyjazd w te strony może uda się to zgrać.




Temat: Wyjazd w Bieszczady
Myślę, że jakoś się znjadziemy na festiwalu. nie wiem jak to teraz wygląda, ale 2 lata temu po drugiej stronie ulicy było dzikie pole namiotowe i tam można by znaleźć się bez trudu;)
Też chciałam odwiedzić Bazę Ludzi z Mgły, poza tym Bieszczady Ukraińskie, więc przyda się paszport. Jeruki nie mówił, co go interesuje, więc chyba wszystko mu jedno;) Myślę, że zaczniemy od festiwalu a potem pójdzie się na spontan. Co Ty na to?



Temat: Bieszczady
śliczne ale obawiam się że nie dałby rady na bieszczadzkich drogach...

oczywiście że będziemy polować!!! w jaworcu widziałam nawet grubego zwierza. gruby zwierz pasie się na polu namiotowym i podgryza tropik od namiotów. podobno wyciaga też zupki chińskie z leżących na wierzchu plecaków.
a jeżeli nie będziemy mogli zasnąc albo bedzie nam zimno to w sklepie na dole mają nalewkę z kartonika w jakiejś promocyjnej cenie




Temat: Bieszczady
hej, my także wybieramy się w Bieszczady, tyle tylko że za tydzień planujemy wypad pod namiot i szukamy jakiegoś pola namiotowego w miarę blisko cywilizacji

Drogie Panie
jeśli możecie coś poradzić (niekoniecznie Wetlina) to gorąco prosimy!

do zobaczenia na Połoninach




Temat: bieszczady 2007
z ta miejscowka gdzie autko samo jedzie pod gore to tak troche nie podrodze no chyba zebysmy znow zachaczyli o lotnisko to w tedy moglibysmy tamtedy pojechac myslalem o tym zeby pojechac dlebiej w bieszczady : Ustrzki Gorne lub Wetlina (tamte strony) naprawde tam jest pieknie! jak znajde jakies fotki to podrzuce! Tylko w tamtych rejonach bylby problem z rozbiciem namiotow za free (Bieszczadzki Park Narodowy) ale z wlascicielami pól namiotowych mozna sie dogadac



Temat: Wrzeniowy wypad w Bieszczady
a może by tak Ustrzyki Górne? tam s? pola namiotowe i mielibymy klasyczne alles natura Blisko na wyjscie na Tarnice itp.

Choć raczej miejscówa w mniej więcej centrum Bieszczad była by najlepsza (Cisna, Wetlina)
Tak w ogole to jestem za namiotami, a nie za jakim noclegiem phi

data mi odpowiada

[ Dodano: 20-08-2005, 11:34 ]



Temat: A gdzie campingi w Bieszczadach ??

Miejsce z duszą, a ta dusza to gospodarz obiektu.
Ja bym dodał ze ta dusza to nie tylko gospodarz ale cale miejsce ma swój urok i duszę .Oglądaliśmy to miejsce i jedliśmy tam obiadek będąc przejazdem. Jedzenie było smaczne ,tanie a obsługa miła –kuchnia harcerska .Po obiadku odpoczynek : Rzeka Osława szumiała swoim jednostajnym rytmem. ,czas zwalniał , codzienny świat był gdzieś daleko , całkiem inna rzeczywistość . Przyczepę można było postawić nad samą rzeką jeżeli ktoś by zechciał .Jest też w Woli Michowej camping "Latarnia Wagabundy" tak więc jest alternatywa jeżeli by komuś nie pasowało w stanicy harcerskiej. Na polu namiotowym Wagabundy nie byłem ale można przeczytać o nim tutaj www.latarnia.pl .Podczas podróży po Bieszczadach warto się zatrzymać w Woli Michowej i pozwiedzać okoliczne tereny ,jeżeli ktoś woli to pojeździć na koniach lub kolejką wąskotorową ,pojechać na Stary Łupków, można też przejechać na Smolnik i popróbować u tamtejszego bacy buncu i żentycy. W pobliskim Maniowie można odwiedzić gospodarstwo Jankesa ,skosztować serów kozich i pogadać na spokojnie jak to się żyje na końcu świata ,gdzie jak raz Jankes stwierdził : -tu do wszystkiego jest tak daleko że już nawet złu jest ciężko trafić i tu sięgnąć .



Temat: Proszę o info

czy ktoś był klientem pola namiotowego w Berehach Górnych (Bieszczady) należącego do Bieszczadzkiego Parku Narodowego. jak tak to proszę o info dotyczące jakości i "wygód" w obiekcie.
Ja bylem zima i latem, ale nie rozumiem o jakie wygody Ci chodzi. Mozesz doprecyzowac pytanie? Jak to bywa w Bieszczadach tam jedna chalupa stoi z milymi ludzmi. W lato otwieraja maly sklepik i mozna rozpalic ognisko. Coz wiecej trzeba?[/quote]

oto mi właśnie chodziło.
wielkie dzięki!!!



Temat: Nowe atrakcje dla turystów w Bieszczadach
Ma być ładnie, funkcjonalnie, ekologicznie. I za duże pieniądze.
Więcej parkingów, nowoczesne sanitariaty i pola namiotowe - to tylko niektóre inwestycje mające wkrótce powstać w Bieszczadzkim Parku Narodowym. Dyrekcja opracowała projekt przebudowy. Tylko niewielka część powstanie z własnych pieniędzy.

Większość trzeba zdobyć w funduszach unijnych, a także w Ekofunduszu i Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. - Naszymi pomysłami chcemy zainteresować Urząd Marszałkowski oraz sejmową komisję ochrony środowiska, której obrady zaplanowano w marcu w Ustrzykach Dolnych - mówi dr Tomasz Winnicki, szef BdPN.
Bez asfaltu i bruku
Park stanął przed koniecznością odnowy i rozbudowy infrastruktury już przed kilkoma laty, gdy gwałtownie zaczął wzrastać ruch turystyczny. Tylko w 2007 roku BdPN odwiedziło prawie 300 tys. turystów z kraju i zagranicy. W większości byli zmotoryzowani.
Właśnie dlatego niezbędne są nowe parkingi w Ustrzykach Górnych, Wołosatem, na Wyżniańskim Wierchu, w Berehach Górnych i w Górnej Wetlince. Mają być utwardzone, ale nie wyasfaltowane czy wyłożone kostką brukową.
reszta na stronie Nowiny24.pl



Temat: w Bieszczady pod Namiot
Wiem ze byl juz ten temat ale prosze o powtórna odpowiedz
Wybieram sie (sam) z namiotem w bieszczady " wysokie" znacie moze jakies pola namiotowe lub sprawdzone gospodarstwa domowe (ogródek - łąka) w : ustrzykach górnych lub wetlinie gdzie mozna sie rozbic. Oczywiscie aby bylo tanio + sanitariat( jako taki). I czy wogóle jest bezpiecznie i nic nie ginie - idąc w góry zostawie "namiot bez opieki " (a wracajac juz go nie bedzie ).
Prosze o odpowiedz na forum lub maila karas33@op.pl ewentualnie gg 6413593



Temat: Główny Szlak Beskidzki
Bieszczady
Dzień 20 – Komańcza – Duszatyn – Chryszczata – Przełęcz Żebrak – Wołosań – Hon – Cisna (Bacówka PTTK pod Honem) – 33 km (!)
Dzień 21 – Cisna – Jasło – Okraglik – Smerek (baza namiotowa Wideta) – 17 km
Dzień 22 – Smerek (wieś) – Smerek – Połonina Wetlińska – Brzegi Górne – Połonina Waryńska – Ustrzyki Górne – 24,5 km – pole namiotowe w Ustrzykach
Dzień 23 – Ustrzyki Górne – Szeroki Wierch – Tarnica – Halicz – Rozsypaniec – Wołowate – 22,7 km
KONIEC



Temat: 1
Ja bym jednak wybrał jeden region i starał się go lepiej zwiedzić. No ale zależy co kto woli oczywiście. Jak chodzi Ci tereny puste, to polecam pogranicze Beskidu Niskiego i Bieszczad (dolina Osławy). W Prełukach i Duszatynie były kiedyś takie pola namiotowe zrobione przez nadleśnictwo. Bezpłatne, ale bez żadnych wygód. No i kompletne odludzie, zero turystów, kilka domów w okolicy, można powiedzieć: koniec świata. Takie miejsce pod biwak było też (może jeszcze jest) na przełęczy Żebrak, tam to już zupełnie diabeł mówi dobranoc. Niedaleko (w miejscu nieistniejącej wsi Rabe) jest studencka baza namiotowa, w kwietniu jeszcze nieczynna. Ostatni raz bylem w tych miejscach kilka lat temu, nie sądzę by wiele się zmieniło. Jak się tam wybierzesz, to nie zapomnij o samochodowej ładowarce, albo zapasie akumulatorów do aparatu, bo nawet nie będziesz miał gdzie podładować.



Temat: URLOPIK :) Jak spedzacie ten cudowny czas?

A znacie jakieś ciekawe miejsca w Bieszczadach? Tj trudne ale bezpieczne?
W Bieszczadach nigdzie nie ma trudności technicznej w chodzeniu. Niebezpiecznie jest w czasie burzy, kóre w tamtych rejonach są bardzo często. Jak byłem ostatnio 3 lata temu, to prawie codziennie była burza ok. 16-17. Trzeba szybko zmykać z grzbietu zwłaszcza tak odsłoniętego jak połoniny, Rozsypaniec, Tarnica czy Wielka Rawka. Poza połoninami piękny jest graniczny szkal przez Kremenaros (tam gdzie jest zbieg trzech granic), zejście z Tarnicy okreżnie przez Rozsypaniec, Halicz, albo Bukowe Berdo.
Polcecłabym albo Ustrzyki Górne, tam jest sporo kwater, pól namiotowych etc, w których spokojnie mozna spać, może być np. krematorium tzn. schronisko Kremenaros. Najlepszą knajpą jest knajpa Stwórcy tzn. chyba to się nazywa U Rzeźbiarza. Innym dobrym rozwiązaniem jest Wetlina. , gdzie jest ekstra knajpa "Baza ludzi .... zmgły"
Można coś wygooglować, mozna też jechać w ciemno, w Zagórzy wsiąść w autobus do Wetliny lub Ustrzyk i patrzeć po domach, gdzie jest napisane Pokoje. Bez problemu coś się znajdzie, przynajmniej ja tak ostatnio zrobiłem.

[ Dodano: Pią Cze 29, 2007 8:11 am ]



Temat: 4 dni w górach
Co roku od kilku lat wyjeżdżam z moimi pociechami w góry na 3 lub 4 dni i tak były już Bieszczady x2 , Beskid Niski, Masyw Śnieżnika, Góry Stołowe.
W przyszłym roku znów chcielibyśmy coś nowego zobaczyć i tu moje pytanie:
Gdzie w góry pojechalibyście gdyby was los obdarzył 4 dniami wolnymi?
Do wyjazdu jeszcze pewno ponad pół roku ale jako że teraz sezon bardziej martwy to przynajmniej palcem po mapie można powędrować i dać upust swojej wyobraźni.
Interesuje mnie wszystko: przejazdy, noclegi (pola namiotowe ew. schroniska) szlaki czasy przejść, warte zobaczenia miejsca, itd.
Może z którejś propozycji skorzystam w całości lub częściowo i będę wdzięczny za pomoc.



Temat: najsympatyczniejsze miejsca noclegowe w Bieszczadach
Polej:) całe szczęście udoło mi sie ( choć akurat o to nie trudno) przekonac sięo niesamowitym klimacie pieknych Bieszczad:) a szukam-miejsc z klimatem, z tym czyś ,dla czego chce się wracać i myśli się ciepło o tym miejscu nawet gdy jest 25 stopni mrozu, szukam miejsa-c gdzie jest to coś-tak trudne do określenia ale mam nadzieję że wiecie o co chodzi, moga byc i pola namiotowe i bacówki:) nie jestem bardzo wymagająca:)bardzo miło wspominam spanie w namiotach, pod gołym niebem:) dwa tygodnie rejsu po Mazurach- przybijanie na dziko:) to wszystko ma swój klimat i urok, a wygody, standardy -może jak moje zdrowie nie będzie pozwalało inaczej, ale oby do tego nie doszło:)

a co do "panienek w japonkach"itd.- dwa lata temu sotkałam ciekwą;) dziewczynę przy wejściu na Giewont-już przy łańcuchach- była w minówce:) niezłe widoki mieli Ci z tyłu;0 a w tamtym roku miałm też" przyjemność" spotkac rodzinkę-mamusia w klapkach, tutuś z synkiem( lat ok 6) w sandałkach- a było to gdzieś wysoko w górach, teraz już dokładnie nie pamiętam gdzie. w tamtym roku spotkąłm też- wchodząc na Połoninę Caryńską- dwie Panie ok 60 w ...klapeczkach:) tearz idę popatrezć w gwiazdy i pomarzyć o kolejnych przygodach w górach:) tym klimacie:) czuję że odżywam kiedy mam z wami kontakt:) dziękuję:) pozdrawiam



Temat: najsympatyczniejsze miejsca noclegowe w Bieszczadach
a.dan.ti:) bardzo dziękuję za odpowiedź:) ja miałam okazję spać tylko na polu namiotowym w Wołosatym.Dlatego chciałam i nadal chcę;) poznać opinie ludzi którzy maja duże większe doświadczenia w spaniu w Bieszczadach;) w tym roku mam nadzieję że pojadę na dłużej i poznam kolejne uroki tych pięknych gór:)



Temat: Bacówka Pod Małą Rawką - Bieszczady
Bacówka Pod Małą Rawką



Dojście: ok. 10 minut od parkingu (Przełęcz Wyżniańska)

Ceny:

locleg w pokoju 5 os: 22 zł

locleg w pokoju 9 os: 20 zł

locleg w pokoju 6 os: 21 zł

locleg w pokoju 3 os: 23 zł

locleg w pokoju 2 os: 24 zł

glaba: 12 zł

Popielicówka - 11 zł

Pole namiotowe: 7 zł

Pościel: 5 zł

Jakie warunki mieszkalne nie wiem, prysznice raczej takie sobie

Kuchnię lepiej mieć ze sobą, bo w kuchnii tylko napoje.



Temat: maly dylemat


Jestem nowa.
Czy wiecie, gdzie mozna pojechac na wakacje, samej, bez obstawy i żeby nie
narażac sie na niewybredne prozpozycje? Tylko bez Bieszczad i innych
pustelni poprosze.


Czesc
Ja jezdze nad jeziorko Biale (Okuninka, kolo Włodawy) od kilku lat i tam
jest bezpiecznie, to pod wschodnia granica ale spox, nic Ci nie drozi. Bylem
tam juz 4 razy i nie mialem zadnych przykrosci. Jak bedziesz chciala tam
jechac daj znac, to podam Ci namiary na dobre pole namiotowe lub domki.
pozdrawiam CARLOS




Temat: Lesko 6-8 lipiec
Wybiera się ktoś z Was?

"Termin imprezy 6-8.07.2007
Nazwa imprezy MOTO FESTIVAL LESKO 2007
Miejsce imprezy Lesko, Amfiteatr
Opis
W piątek i sobotę zagra kilka dobrych kapel, w sobotę odbądą się zawody STRONG MAN z udziałem
polskiej czołówki (stadion sportowy w Lesku), parada drogami bieszczad z postojem na koronie zapory
"SOLINA". Pole namiotowe, park maszyn, dobra tania gastronomia, koncerty, parada, STRONG MAN -wstęp
gratis oraz(zawody na najsilniejszego uczestnika zlotu) -napady na bieszczadzką kolejkę (ulice leska)
-namiot z dobra muzą do białego rana oraz NIESPODZIANKA!!!
Kontakt tel.: 509233053, 607165939"



Temat: Góry czy morze??
Zawsze na urlop wybierałem się we wrześniu i zawsze w góry. Tatry kocham, ale raczej słowackie, znacznie mnie ludzi i góry jakby nieco wyższe i mniej zadeptane. Ale w tej chwili wycieczkę w Tatry polecam raczej miłośnikom skałkówki ekstremalnej, koleś mi właśnie napisał, że nawet ogólnodostępne szlaki są mocno oblodzone.
Co Wy chcecie od Bieszczad? Fakt, górki może bardziej zasługują na miano pagórków, ale można jeszcze znaleźć parę mało uczęszczanych szlaków. I gdzieniegdzie nawet można rozbić namiot poza polem namiotowym :; A ja kocham dlugie wycieczki górskimi szlakami, niekoniecznie cały czas pod górę, byle las wokół śpiewal i świeże powietrze wpadało do płuc...



Temat: [ALL] PIERWSZY OGÓLNOPOLSKI ZLOT DAEWOO
Mogę podjąć się pseudo organizacji. To znaczy zaklepać dowiedzieć się o nocleg

Proponuję Bieszczady - co byśmy ładne fotki porobili sobie, może poszli gdzies na wycieczkę w góry, poznali sie wieczorem przy piwku w knajpkach nad Soliną

Mam ciekawe pole namiotowe razem z domkami. Ja za dzień za namiot płaciłem 11 zł chyba. także taki wyskok na 3-4 dni . Kto by był za Może inne propozcje



Temat: Najtańszy kemping !
W drodze z Zakopanego do Ustrzyk zatrzymalismy sie w Tylawie ,,na popas"
Serdecznie polecam jako docelowe miejce wypoczynku jak i miejsce ,,na trasie",przelotowe,
tranzytowe,itp.(czechy,slowacja,wegry,cale poludnie)Skandynawia juz zapowiedziala umieszczenie w swoim camperparku na trasie przelotu na poludnie , dla nas istotne miejsce na trasie tatry bieszczady!TYLAWA przed przejsciem w Barwinku skrecamy na Cisną 250 300 m znak na pole namiotowe po prawej stronie!(brak oznakowania na Dr.9).Miejsce bardzo sympatyczne nad rzeka.Cicho i bezpiecznie,dostep do pradu, wody,jest prysznic z ciepla woda,niestety jest tez zwykla ,,slawojka"(ale wlasciciel zapewnia ze za rok stanie wezel sanitarny z prawdziwego zdarzenia ).A ceny........3zl PLN osoba,5zl PLN kamper,wlasciciel bardzo sympatyczny za drugi dzien nie chcial oplaty !!!!!!!!! ,,przecież nie kozystacie z pradu"tylko stoicie"i jeszcze rano świeże mleczko prosto od krówki jeszcze cieple czekalo przy kamperku!!!Serdecznie polecam!



Temat: Wspólny plener...

Tylko kawałek drogi od Trójmiasta... Sad

zawsze blizej niz w Bieszczady.. i jak by nie patrzec to w okolicy centrum naszego kraju jest pole namiotowe przy dworcu pkp przenocowalbym Was ale mieszkam 45 km od torunia no chyba ze ktos reflektuje
ja w czasie roku szkolnego jestem tam 5 dni w tygodniu (pomieszkuje w internacie ) i moge potwierdzic Twoje slowa... na nocne focenie to noc za krotka a na plenerek w dzien to dzien za krotki

podsumowujac - nic tylko przyjezdzajcie i focimy

pozdrowionka

ps. qrde ze nas tak po Polsce rozrzucilo...



Temat: Piesze wędrówki
Bieszczady =) Ja się wybieram najpóźniej w sierpniu na Bieszczadzkie Aniołki przy okazji, bo byłam na poprzednich wakacjach i mi się podobało bardzo Chyba, że np. uda się wyskoczyć na majowy weekend. Tyle tylko, że w maju nie da się pod namiotem spać, więc mały problem...
Poza tym, lubię też Pieniny, polecam pole namiotowe w Krościenku nDunajcem Najsłabiej znam Tatry chyba, ale góry, to góry. Tam dopiero człowiek widzi, żyje



Temat: Jaki namiot do 250-300zł?
W tym momencie potrzebny mi jest namiot do nocowania przy schronisku w Bieszczadach. A później może przyda się na jakieś dłuższe wędrówki z plecakiem. Nie chodzi mi o namiot do spania na dużych wysokościach. Raczej tak jak pisałeś na polach namiotowych, biwakach, czy na dziko ale w warunkach raczej normalnych:).

W 90% jestem zdecydowany na Sierre 2



Temat: Mój złoty Golf z silnikiem Diesla
Nie szukam emblematów, zdjełem je bo zamierzam zamocować do nowej klapy , która jest u lakiernika, i dałem mu je po odnowie ,

teraz tylko czekam ,

mateki , bardzo chętnie , mogę się podjąć znalezienia miejsca , domków czy pola namiotowego , nad jeziorami czy morzem , o ile pamiętam T-rc też chciał się przyłaczyć do pomocy ,

my tylko czekamy na was , kiedy możecie przyjechać , trzeba zrobić jakąś ankietę

Może tej jesieni na weekend , albo za rok ;p w lato zamiast do bieszczad to do nas



Temat: mapy
Witam.
Raczej nie jestem zwolennikiem map Compassu. Pierwsze co mnie drażni (na mapach dotyczących gór)to odległość podana w km a nie czasy przejść. Generalnie bardziej interesuje mnie planując wycieczkę ile w przybliżeniu będę szedł a nie jakieś przeliczanie km na przewyższenia i kombinowanie ile mi to czasu zajmie tak że zdecydowanie wolę czasy przejść a tych na mapach Compassu nie ma (a przynajmniej jak dotąd nie widziałem). Nie podoba mi się również brak konsekwencji i i różny stopień dopracowania tych map. Przykłady? Jura K-Cz brak granic parków krajobrazowych, Beskid Makowski brak nawet kilometrażu, Beskid Sądecki pole namiotowe przy jednych schroniskach są a przy innych nie (tam gdzie w.g. Compassu nie było w rzeczywistości były), Bieszczady szlak konny z Krywego n/Sanem do schr w Jaworzcu biegnie zupełnie inaczej, tylko ogólny kierunek się zgdza i.t.p. i.t.d. Sporo bym miał takich uwag ale nie spisuje ich na boku po wycieczkach , napisałem teraz to co w tej chwili przyszło mi do głowy. Być moze przy nowych, ostatnich wydaniach tych błędów jest mniej lub wogóle nie ma ale nie będę kupowal na bieżąco każdego wznowienia bo to bezsens, tym bardziej, że wszystko wychodzi "w praniu".
Ogólnie chodzi mi o to, że jak ktoś postanawia przedstawić jakies zagadnienie na mapie to powinien to zrobić żetelnie i do końca a nie wybiórczo. Ten problemik nie dotyczy tylko Compassu ale większości wydawnictw więc to niestety standard. Poprostu nie zgadzam sie z tymi zbyt pochlebnymi opiniami o mapach Compassu bo zbyt często się na nich zawiodłem. Od dłższego czasu staram się wybrać, jeżeli jest możliwość, innego wydawce.



Temat: wakacje.. :)
Wakacje to jedno z tych magicznych, ciepłych słów, które towarzyszą nam przez cały rok.
A to za sprawą wspomnień i planowania kolejnych za rok.
Kiedyś, gdy było się pięknym i młodym wakacje trwały dwa miesiące i dłużej, teraz nie chcą trwać tak długo. Nie zapomnę wakacji, podczas których razem z kolegami postanowiliśmy zwiedzić całe wybrzeże od Kołobrzegu do Gdańska.
Po przybyciu do Kołobrzegu i znalezieniu wolnego kawałka ziemi na polu namiotowym obok amfiteatru okazało się, że trafiliśmy na okres, w którym co dzień odbywały się koncerty min. w ramach festiwalu Rock nad Bałtykiem.
Z ciekawszych koncertów pamiętam koncert zespołu Lady Pank bez Panasiewicza który przebywał w szpitalu po spotkaniu z „fanami” w rodzinnym Olecku ( „Ohyda”). Po zaśpiewaniu piosenki „Wciąż bardziej obcy”, Borysewicz odwrócił mikrofon w kierunku publiczności, która już do końca śpiewała wszystkie kawałki.
Zagrał też zespół TSA – ubrani po góralsku wystąpili jako Janosiki - dopiero po latach dowiedziałem się, że warunkiem ich udziału w tym rockowym festiwalu była zmiana nazwy, ale już po pierwszych akordach i skaczącym po fortepianie Piekarczyku było wiadomo, że czeka nas wielki odjazd. Gdy po 10 dniach zaczęło brakować pieniążków ruszyliśmy w dalszą drogę.
W tym roku Bieszczady. Po wielu latach znów wyruszę na połoniny, tym razem z rodzinką. Do zobaczenia na szlaku.



Temat: Warszawskie Powązki
Dziś skończyłby 50 lat....
127.


128.


próbowałem złożyć, ale wyszło tak sobie:
129.


Do Jego tekstów dotarłem raczej bardzo późno, tak naprawdę to dopiero wydany w 1990 roku "Krzyk" otworzył mi oczy....Wprawdzie wcześniej, w ogólniaku też trochę słuchałem, ale bez takiego zaangażowania. Pierwszy bardziej swiadomy kontakt to pierwsza samodzielna (no, z bratem) wyprawa pod namiot w Bieszczady i wieczorne ogniska na polach namiotowych i kampingach. I usłyszana wtedy "Obława" która do dziś mi jeży włosy na karku....To wielkie szczęście, że zostawił po sobie tyle słowa i muzyki i wielki dramat, że skończyło się to tak szybko....a jeszcze wiekszy, że nie było mi dane zobaczyć GO na żywo...
" a źródło, a źródło, wciąż bije......."



Temat: Bieszczadzkie anioly ...
A kto tego roku wybiera się do Cisnej na Bieszczadzkie Anioły? Ja jade, napewno będzie super. Tylko, że nie mam kwaterunku, orientujecie się na jakieś sprawdzone pole namiotowe tudzież schonisko (nie mam zamiaru się tłuc po hotelach, to odbiera cały klimat). Czytałem, że ceny w czasie Bieszczadzkich Aniołów w Cisnej mogą podnieść się aż dwuktotnie! Shit... Troche za późno się zorientowałem na nocleg, ale cóż, może coś wiecie? Pozdrawiam fanów SDM



Temat: Polecane trasy
Od schroniska pod Małą Rawką, na rzeczona górę potem prze Połoninę Dział , Wielki i Małe jasło , aż do Cisnej na kultowe pole namiotowe Tramp obok knajpy Siekierezada...
Chyba jedno z niewielu miejsc , gdzie można wejść do leja po pocisku z II Wojny Światowej i poczuć samotność na bieszczadzkiej połoninie(NAWET W SEZONIE!!).



Temat: Bieszczadzkie anioly ...
A i ja w sumie planuję się wybrać... Tyle, że drogą szynową. Wyjeżdżała bym w piątek, wysiadka w Zagórzu, tam iść sobie na ruiny klasztoru (po drodze bardzo ładnie widać panoramę Bieszczad), potem się autobusem lub jakoś inaczej przetransportować do Cisnej, gdzie rozbić namiot na polu namiotowym TRAMP bodaj Iść na Bieszczadzkie Anioły i takie tam, a wieczorem może do Siekierezady Na następny dzień ruszyć do Dołżycy i tam się rozbić... Noi w niedziele planowała bym powrót



Temat: Centralny zamek - kłopoty
Witam!
Cos podobnego mialem w miom poprzednim "wozidle".
Sam centralny sie zamykal otwieral, albo probowal sie zamnkac ale nie robil tego do konca, albo sam sie zamykal i otwieral w kolko. NIe bylo to szczegolnie bezpieczne bo nacxiskalem na pilocie zamknij a np po kilku minutach sam sie otwieral. I tak samochod sobie stal na parkingu w nocy z otwartymi drzwiami. Problem zaczal sie w wakacje. I to naprowadzilo speca w serwisie do tego co moglo byc przyczyna (dwa tygodnie w Bieszczadach w deszczowych wtedy niestety na polu namiotowym na trawie). Okazalo sie ze wigloc dodstala sie do "centralki" alarmu. I alarm sobie poprostu sam ryglowal drzwi wedle swojego widzimisie.
Wysuszenie "centralki" i problem zniknal jak reka odjal.
Moze to cos podobnego u ciebie wystepuje.



Temat: 2005 05 01-02 IV Spotkanie Grupy Górskiej

Witam po przewrwie spowodowanej zimowym wyjazdem w Tatry.Bardzo udanym i w bardzo dobrym towarzystwie.Teraz Bieszczady. Rozumiem ze stanęło na nocowani w jedym miejscu i codziennych wyjściach.Teraz pytanie brzmi....Wetlina, Ustrzyki czy coś innego? Proponuje ankietę i sumowanie głosów .

A może Suche Rzeki?

Z zarezerwowaniem noclegu nie powinno być problemu, pani Ala z chęcia przyjmie prawdziwych miłośników gór.

Noclegi tanie, obok pole namiotowe dla chętnych. Ciszej, spokojniej, odludniej niż w Wetlinie czy Ustrzykach, a na Połoniny i tak można wejść, tyle ze od drugiej strony . Można sie powłóczyc po lesie, spotkac lisa, czy ślady wilka

W druga stronę wyskoczyc zobaczyć Hulskie, Tworylne.

No ale to nie domki, tylko schronisko. No ale zdecydownie inne niż np Kremenaros



Temat: coś głupiego [długie]


  Szedl facet z namiotem / i sie rozbil


Kiedys w Bieszczadach ladujemy na jakims harcerskim polu namiotowym i
pytamy, czy mozna sie rozbic. Czuwaje w smiech. Po dluzszej chwili pytaja,
czy tez jestesmy motorem, bo przed chwila przyjechali jacys harlejowcy i
tez chcieli sie rozbic...




Temat: Bieszczadzkie anioly ...

A kto tego roku wybiera się do Cisnej na Bieszczadzkie Anioły? Ja jade, napewno będzie super. Tylko, że nie mam kwaterunku, orientujecie się na jakieś sprawdzone pole namiotowe tudzież schonisko (nie mam zamiaru się tłuc po hotelach, to odbiera cały klimat). Czytałem, że ceny w czasie Bieszczadzkich Aniołów w Cisnej mogą podnieść się aż dwuktotnie! Shit... Troche za późno się zorientowałem na nocleg, ale cóż, może coś wiecie? Pozdrawiam fanów SDM

Cień PRL-u! ;p



Temat: Era Dobrego Zasiegu plus orange mozliwosci. ;-)


Nad morzem, okolice Darlowa, Orange jest na full -
Ery wogole (tak przynajmniej bylo rok temu).


Potwierdzam. Byłem w tym roku w Lubiatowie - na dużym (na kilkaset osób) polu
namiotowym (dużo przyczep kempingowych, właściwie wszyscy z autami, więc raczej
z kasą ludzie, nie studenci ;-) Zasięg ERY - dno!!!! Zasieg PLUSA był, z Orange
najlepiej - mają BTS nad samym morzem...


W gorach, w Jagniatkowie gdzie mam znajomych - Orange full - Era null.
Dodatkowo z Orange mozesz chodzic na samej granicy w gorach i masz
zasieg a Era co chwila sie gubi.
Cos w tym jest nie?


Ja byłem ładnych parę lat temu w Bieszczadach (zachodnia część) i tam
rzeczywiście najlepiej radziła sobie Idea (jeszcze Idea ;-)
Pozdro,
Pablo
PS mimo to mam mocne postanowienie nie mieć za dużo wspólnego z pomarańczowymi :-D





Temat: Namiocik w Bieszczadkach;)czy gdzieś.
Witam.
Nie zaglądałam tu dotąd, bo mam problem z netam (kochana kicia przewróciła kubek z wodą na kompa...),piszę z biblioteki;)
Dzięki za ciekawą dyskusyjkę, co prawda pod koniec zboczyła ona na grząskie tereny (a moze nawet, o tak - pozwolę sobie to stwierdzić - mniej interesujące
Zgodzę się z chiefem i innymi uważającym, że skrajności organizacyjne należy niwelować. Jednak też trzeba chronić góry - w Bieszczadach tłumy były, co dla mnie było delikatnie mówiąc niestrawne...
Nocowałam na polach namiotowych...
Muszę kończyć - bo pani mnie tu pogania.
Pozdrawiam Basię - w zeszłym roku byłam w Gorganach pod namiocikiem.
Pozdrawiam też wszystkich góroholików i miłośników dziczy. Pa.



Temat: Wycieczka

2 lata temu moja była klasa pojechała z obecną naszą wychowawczynią prof.Kus na Słowację, podobno było fajnie
My też byliśmy na słowacji i jedliśmy zupę z barana - nie polecam. Chyba, że chcecie się dowiedzieć co to znaczy gdy rosół patrzy na ciebie żywym okiem

abricot = tylko ci pozazdrościć
Ja mam nadzieję, że jeżeli w tym roku nie wyjdzie (ale bedziemy się starać) to za rok od września się zacznie planować coś większego. Faktycznie, jest przy tym trochę załatwiania.
Ale jak powiedziałaś, po waszej stronie mocno stała wasza Pani Profesor.
Nasza najchętniej wysałą by nas na piechotę od Arboretum w Bolestraszycach (chyba tam) na dwie godziny by wrócić jeszcze na matmę - nie wiem czemu ma do nas taki stosunek
Z Rodzciem to nie byłoby dużego problemu bo załatwiło by się kogoś fajnego albo starszego opiekuna, czemu nie... piloci i kierownicy nie starsznie potrzebni, bo naszym głównym celem nie jest zwiedzanie (chociaż mamy zamiar wybrać się do teatru)
40 osób - może - będzie. Prawdopodobnie trzeba by dołączyć jakąś klasę.

Trzeba znaleźć jakieś fajne miejsce
Pierwsze propozycje jakie padały to - Kraków, odnośnie tego teatru, ale nie cały czas tam,
-Bieszczady, góry, lasy, rzeki itd... pole namiotowe albo jakieś schronisko
-gdzieś poza kraj ale nie padło nic konkretnego.

No cóż... będziemy jeszcze myśleć /szybko/ i wymyślimy coś


Moim wychowawca byl Jacek Stys i wycieczki z nim byly swietne. super zorganizowane, w ciekawe miejsca i co najwazniejsze dosc tanie.
Kto by pomyślał.
no, pisać, pisac



Temat: Gdzie na wakacje?
Odnośnie Bieszczad, bazując na swoich doświadczeniach z września 2006, w Ustrzykach Górnych także polecam noclegi u gospodarzy. Ostatnio spałem u niejakiego Gabrysia płacąc 3 złote zarówno za nocleg w namiocie jak i w stodole. Miejscówka znajduje się powyżej kościoła, jakiś niecały kilometr od przystanku PKS.

Dobre miejsce jest też w Brzegach Górnych - wioska w której stoi 1 dom, 1 bar (ale bez wódy), jest 1 pole namiotowe, oraz ślady cerkwii i cmentarza. Idealne miejsce na nocleg po przejściu jednej z połonin.

Zdecydowanie nie polecam Wetliny - robi się z tego miejsca kurort, tłok i festyn. Baza ludzi z mgły - kiedyś dobry bar, obecnie nędza.

Ustrzyki Dolne - jak ktoś lubi odwiedzać miejscówki związane z polskim punk rockiem, to może zatrzymać się tu na noc, lub na dwie. Na rynku dostępna jest dobra ukraińska wódka w cenie około 14 złotych za 0,7l, zaś 0,5 spirytusu można trafić już za około dychę. Spałem tam kiedyś na chacie u bardzo miłej pani, bodajże ukraińskiego pochodzenia, u której także można było kupić wódę, wino i fajki z dostawą do pokoju. Poza tym jest kilka sympatycznych barów z Leżajskim Fullem w przystępnej cenie.

Polańczyk Zdrój - trąci kurortem, ale można wynająć żaglówkę, wkurwić szefa kempingu i zajebać śledzie z namiotów harcerzom.

A teraz ja mam pytanie - jaki sposób podróży na Ukrainę (Lwów, Kijów, Krym) polecacie? Jakieś praktyczne uwagi odnośnie życia w tych rejonach?



Temat: Gdzie na wakacje ?
Rozmyślaliśmy nad bieszczadami, ale jeden szczegół je wyeliminował: musielibyśmy jechać pociągiem prawie 24 h w jedną stronę - szkoda urlopu.
Kotlina kłodzka też była na celowniku, tylko nie wiem jak tam z bazą noclegową. W górach to bardziej schroniska niż pola namiotowe, a schroniska mogą być obłożone ze względu na długi weekend.




Temat: STAWIAM SIĘ I PODSKAKUJĘ TOTALNIE NIEUSADZONA!
krople spadają przejrzyste, budują zamki mgliste, liscie targane wiatrem, burzą zamki delikatne ; Kasiu to z Tobą byliśmy w Bieszczadach,Gyrą i Jaśkiem, z twoją gitarą i ta noc na polu namiotowym, przy ognisku i roju gwiazd moje jedno z najpiękn. przeżyć.. pierwsze wejście,ostry zbieg, połoniny, Tarnica, zgubienie i widok na rozświetlone okno z zadziwioną z lekka rodziną w śpiącej okolicy...
Mocno pozdrawiam ping



Temat: Fantazja jest od tego aby bawić się na całego
Czesc. Bardzo chcialbym zobaczy w tym roku bieszczady (jeszcze nigdy tam nie bylem ) i jesli ktos jest chetny i uwaza ten pomysl za trafiony niech napisze kiedy i na ile ewentulanie moglby pojechac i wtedy wybierze sie jakis najbardziej optymalny termin ( jesli ktos w ogole bedzie chcial tam jechac :] ) Powiedzmy zebysmy jechali do Cisnej, wtedy nocleg na polu namiotowym kosztuje 7zl za dobe od osoby. Z przejazdem moze byc roznie, ale to wy wiecie chyba lepiej ode mnie jak najlepiej tam dojechac. Ja moge zaproponowac tylko taki wariant: jedziemy pociagiem do sanoka i stamtad albo na stopa albo jakos inaczej jesli da sie dojechac jakims pks-em czy czyms takim. bilet pkp do sanoka kosztuje ok. 42 zl plus minus 1zl :] to tylko moja propozycja, bo jesli ktos zna lepszy sposob jak tam dojechac to niech napisze no to narazie tyle

co do terminow kiedy kto moze jechac niech kazdy wypisze wszystkie jakie w tej chwili sa mozliwe biorac pod uwage cale wakacje!




Temat: marsz w weekend majowy dla odtwórców starożytności - 1-3 maj
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c4ed1f198b2e515b.html

W długi weekend majowy grupa Terra Farrata z Rzeszowa (głównie studenci archeo tamtejszego uniwerku) organizuje marsz historyczny w Bieszczadach.

Trasa przewidziana na dwa dni, pierwszy dzień to ok.6h marszu, drugi to 5h, i to z górki...

nocleg na polu namiotowym przy schronisku, jak na razie są dwie opcje:Rysianka i Lipowska Góra, muszę dowiedzieć się która jest tańsza.

na miejsce skąd wyjdziemy będziemy musieli dojechać pks'em z Żywca, z miejsca w którym trasę zakończymy tez... pytałem się, koszty biletów nie przekroczą 10zl.

"rzeczy cywilne" będziemy mogli zostawić jednej z organizatorek w Żywcu



Temat: Stonka turystyczna (Leptinotarsa turistica)
Bywa też "stonka plamiasta". Na Roztoczu, na polu namiotowym w Zwierzyńcu poznałem gościa który cały czas chodził ubrany w moro, miał wielki nóż i duży, olejowy kompas. Normalnie jak z Gromu Miał też fajne, topograficzne mapy terenu. Mówił, że on zawsze chodzi na azymut, robi takie trasy na ustalenie, śpi po drodze i.t.d.. Przeglądając te jego mapy i zapytałem jak on to sobie planuje. Wziął więc kompas, połozył na mapie, ustawił azymut i mówi, że w takim kierunku idzie. Pytam się go więc dlaczego nie orientuje mapy z kierunkami Świata. I tu ZONK. Nie bardzo wiedział w czym rzecz. Mówił, że nigdy tak nie robił i było ok.

Natomiast w Bieszczadach, w poteżny upał, grzało jak cholera, przed sklepem w Wetlinie stała trójka-syn, ojciec i dziadek. Wszyscy w strojach moro, widac, że nówki nie noszone wcześniej, kapelusze, przy pasku manierki na wode. Stoją i spierają sie co zrobić z wodą. Mieli trzy butelki mineralnej 1,5 l a do manierek wchodzi tylko po 0.5 l. Po kilku minutach stwierdzili, że jedną butelkę rozleją do manierek (akurat się zmieści) a pozostałe zostawią pod sklepem. Nie mieli żadnych plecaków.



Temat: Wakacje
Właśnie dziś wróciłam z wypadu w Bieszczady, i polecam bardzo wszystkim. Wiem, że nie jest to najtańsza impreza, ale spokojnie za 300 zł można tam tydzień przeżyć. Dojazd Łódź-Zagórz (ulgowy) ok 40 zł, nocleg zależnie od upodobań 25 -22 zł z łazienką, 18 zł kemping, 5 zł na sianie u gospodarza. Nie wiem ile pole namiotowe. Do ceny kwatery trzeba doliczyć dziennie 1,5 "klimatycznego". Ceny jedzenia normalne, tzn pieczywko drogie, ale dodatki raczej w standardzie, ok 4 zł co jest pocieszające hamburger też 4, można równierz spróbować żabich udek, albo ślimaków ( ja się nie odważyłam ) . Karnet na 4 wejścia do Bieszczadzkiego Parku Narodowego 12 zł. Warto zabrać ze sobą śpiwór, można wtedy negocjować cenę noclegu. Atmosfera, ogniska, mgły itp .... bezcenne



Temat: 1
Chłopaki, bierzecie ten przykład zbyt dosłownie, wskazałam tylko, że tam też jest jakaś baza. Być może mają pole namiotowe, bez TV sal konferencyjnych:D ciepłej wody osobno , zimnej osobno itd.
ja tam nigdy nie byłam, ale przecież można sie zastanowić
Bieszczady są super i to nie podlega żadnej dyskusji, tylko że kurka strasznie daleko



Temat: Rumunia - daleka i tajemnicza, a może trochę Bułgarii ?
Mam ochotę się ruszyć na weekend czerwcowy, ale decyzję mogę podjąć po majówce w Sławie. Jeszcze za mało wiem. Dziękuję za ofertę, dawno nie byliśmy w Bieszczadach. Ze 12 lat temu byliśmy ze starą p-pką na polu namiotowym na Wyspie Elektryków. Mile to wspominam.
Ale jest jeszcze Czaplinek i zlot LR w Smołdzinie. Nie wiem jak się rozdwoić.
Pozdrawiam serdecznie AdamH




Temat: WĄTEK TURYSTYCZNY. Ciekawe miejsca godne polecenia.

Jedź w Bieszczady - Cisna, Wetlina... Spokój i przepiękny krajobraz. Do wyboru pola namiotowe albo domki.

Polecisz miejsce startu wycieczki pieszej (na 7-8 godzin w ciągu jednego dnia), tak, żeby przejść jakieś fajne miejsca na czerwonym szlaku? Chodzi mi głównie o obszar połonin.



Temat: Topo_PL_100 - Polaków rozmowy ...
Najlepsza moja produkcja - mapa "Bieszczady" nieco się zdezaktualizowła.

Jak mi doniósł mój staruszek zmienił się przebieg czerwonego szlaku z Ustrzyk na Caryńską. Obecnie szlak zaczyna się nie w okolicach pola namiotowego, ale w okolicach parkingu i schroniska Kremenaros.

Zmiana o tyle istotna, że pomiędzy tymi punktami jest przystanek autobusowy, zatem wysiadając z PKSu i sugerując się mapami papierowymi bądź Topo_Pl_100 można zupełnie niepotrzebnie ruszyć w kierunku wschodnim.

Poprawę obiecuję. Pójdę tam w przyszłym tygodniu
Przewidywana aktualizacja Topo_Pl_100: 15 VIII



Temat: ...a może by własny namiot...eeeee drogo....eeee ale warto !
W góry czy na wakacyjny weekend na pole namiotowe? A może na zimowe spacerki w Karkonosze czy Bieszczady.

...bo namoit to jest DOM- i tu nie ma co oszczędzać !

Pytanie czy jest potrzebny "domek jednorodzinny", "mieszkanko" czy "schron przeciwhuraganowy".




Temat: Wschód słońca

wydaje mi sie ze ciekawie musi wygladac wschód z Grzesia (dol.chocholowska), rozciaga sie z niego fajna panorama na cale Tatry.....
gdzieś kiedyś czytałem,że ponoć najładniejsze wschody słońca można podziwiać z Bystrej
Ale Bystra jest wzglednie dalej niz Grzes lub Rysy (od schroniska). Pozostaje biwak na szczycie i dobry budzik Budzik nie jest potrzebny - obudzisz się z zimna albo rosa Cię zbudzi

Dla lubiących beskidzkie wędrówki i jednocześnie tych, którzy nie chcą łazić po nocy mogę polecić obserwację wschodu słońca na Hali Krupowej (10 minut od schroniska), na Rysiance lub Lipowskiej (spod schronisk) na Pilsku - pół godziny ze schroniska na Miziowej, ale najlepsze miejsce z wymienionych (mam na myśli szczyt Pilska a nie Halę Miziową). Do tego dochodzi wschód na Turbaczu (schronisko) i na Gorcu (nocleg w bazie namiotowej) oraz Lubaniu (również baza namiotowa)... W Sądeckim jest miło na Przehybie i na Łabowskiej...

W Pieninach łatwo wejść na Trzy Korony ze Sromowców, można też obejrzeć wschód z bazy pod Wysoką...

Dla łażących po Bieszczadach - wschód na Połoninie Wetlińskiej po noclegu w Chatce Puchatka... Jeśli dogadacie się z goprowcami rezydującymi poniżej Tarnicy, to także wschód na Tarnicy lub Haliczu po noclegu u goprowców lub obok nich...

Miejsc do podziwiania wschodu słońca jest zatem sporo...
Czekam więc na fotki

Dla lubiących pospać polecam wschody słońca w październiku

pozdrawiam
Marcys



Temat: Główny szlak beskidzki

no i przeraża mnie długi odcinek pomiędzy Bieszczadami a Pieninami

Pewną trudność, choć dzisiaj już niekoniecznie, może sprawić jedynie odcinek z Bieszczad do Krynicy. Kiedyś funkcjonowały w tamtym rejonie studenckie bazy namiotowe. Oferowały noclegi w namiocie wojskowym na polowym łóżku lub pod własnym namiotem. Jest też po drodze kilka bacówek.
Natomiast od Krynicy wybiera się odcinki odpowiednio do kondycji. Pierwsze schronisko na Jaworzynie Krynickiej, potem bacówka Nad Wierchomlą, skąd już niedaleko do schroniska na Hali Łabowskiej. Po zejściu do Rytra z noclegiem nie powinno być kłopotu. Następnie pół dnia i jesteśmy w schronisku Na Prehybie, kilka godzin na zejście do Krościenka.
Długi i mozolny etap czeka z Krościenka na Turbacz, w przybliżeniu to około 33 km non stop pod górę.
Następny taki etap jest do przejścia z Markowych Szczawin aż pod Pilsko, na Halę Miziową, też będzie ze 35 km, ale już bardziej z górki. Pozostałe odcinki to już "bułka z masłem"



Temat: Bieszczady 2007 - trasa nr III
przepraszam że z opóźnieniem: jest zarys trasy trzeciej Rajdu Bieszczady 2007
więc trasa zaczyna się 30.04 rano w Baligrodzie
I. Baligród - Durna - Łopiennik - Łopieninka - Habkowce 30.04
II. Habkowce - Osina - Żubracze - Hyrlata - Rosocha - Roztoki Górne 1.05
III. Roztoki Górne - Okrąglik - Płasza - Dziurkowiec - Paportna - Wetlina 2.05
IV. Wetlina - Paportna - Rabia Skała - Kremenaros - Wielka i Mała Rawka - Bacówka pod Małą Rawką 3.05
V. Bacówka pod M.R. - Prz. Wyżniańska - Poł. Caryńska - Przysłup Caryński - Bereżki - Widełki - Bukowe Berdo - Muczne 4.05
VI. Muczne - Jeleniowaty(opcja) - Stuposiany - Smolnik - Lutowiska 5.05

dojazd pociągiem z Lublina (wyjazd w nocy z 29/30.04), potem z Zagórza do Baligrodu postaram się zorganizować Busa
Trasa jest NAMIOTOWA - więc chętni są proszeni o dobieranie się w podgrupki zaopatrzone w namiot:).Jako że będziemy gotowali również na ogniskach mile widziane lekkie siekierki(np.Fiskars). Kwestia kociołków jest jeszcze do dopracowania. Ewentualnie jeżeli ktoś z chętnych takim sprzętem dysponuje będę bardzo wdzięczny za poinformowanie mnie o tym:) pomoże to w racjonalnym wyposażeniu całości grupy.
istnieje możliwość przedłużenia trasy o jeden dzień lub jej skrócenia w zależności od zapotrzebowania. ewentualnie można dojechać w trakcie.
Ze swojej strony zapewniam gitarę;)
Mikrus czyli Andrzej Wierchoła- telefon kontaktowy: 691205508 - z chęcią odpowiem na każde pytanie dotyczące wyjazdu. Zapewniam że trasa nie jest wcale trudna i bardzo męcząca, lecz za to dzika i ciekawa:)



Temat: Co samorządowcy robią w wakacje?
Jak już jesteśmy przy Bieszczadach to ja polecę Łopienkę - bazę namiotową w środku niczego. Gdzieś ze dwie godziny z okładem z Cisnej, lub jak sie ma szczęście i złapie stopa do cerkwi w Łopience (co w brew pozorom czasem się udaje) to z poł godziny od cerkwi. Przydaje się własny namiot, bo w bazowych liczba miejsc jest mocno ograniczona. Prądu i innych objawów cywilizacji brak, za to można pograć z Niedźwiedziem w szachy;)



Temat: Grań Tatr Zachodnich.
Zbyt wysoka temperatura, brak śniegu i opór błota zmusza nas do zmiany kierunku naszej namiotowej wyprawy. Szukając śniegu pojedziemy sobie w Tatry i planujemy przejść granią od Grzesia do Zawratu mijając po drodze Wołowiec, Starorobociański, Bystrą, Stoły, Czerwone Wierchy, Kasprowy, Świnicę. Potem Ci, którzy mogą zostać dłużej udadzą się w dalszą drogę, którą obmyślimy sobie potem, bacząc na warunki. Bieszczady odkładamy do momentu nadejścia konkretnej zimy z duuuuużą ilością śniegu.
Plan podróży wygląda następująco: z północy dojeżdżamy w piątek o 22.26 do Poznania i przesiadamy się na pociąg do Krakowa odjeżdżający o 22.46 ( z peronu zwijamy Michuna ), Po drodzę we Wrocku kiwamy do Łowcy Jelenii i Atanora a potem prosto do Kraka gdzie będziemy o 6.34. Do Zakopca jedziemy pociągiem o 6.50 i jesteśmy na miejscu deko po 10 rano w sobotę. Następnie udajemy się do Chochołowskiej, wpadamy do schroniska na piwo i uderzamy na Grzesia. Pomiędzy nim a Wołowcem zakładamy obóz. Ostatnie miejsce zborne to schronisko na Pol. Chochołowskiej. Wszystkich chętnych zapraszamy na wspólne wędrowanie. Tych co nie mogą zostać dłużej zapraszamy na weekend. Poniżej lista deklaracji:

- Atanor
- Hammet
- Łowca Jeleni
- Kiniasz
- Mariusz
- Michun
- Kosmos



Temat: Nocleg w bieszczadach


Witam !
W mojej gÂłowie zrodziÂł siĂŞ pomysÂł Âżeby jechaĂŚ w czwartek wieczorem lub
piÂątek na weekend w bieszczady, dlatego proÂśba: czy ktoÂś mógÂłby poleciĂŚ
jakieÂś sprawdzone kwatery - Âżeby byÂło miÂło, czysto i przyjemnie a do tego
blisko Soliny.


Blisko Soliny masz z 5 pol namiotowych (Solina + Polanczyk) ;)  (bylem
ostatnio)

Jesli chcesz jechac w gory to bardziej polecam Wetline.





Temat: Bieszczady - niezbyt ciężki szlak
ojejku -> to ja bym za taka druzyne nie brala odpowiedzialnosci... chociaz w lecie na polach namiotowych w dole to taki namiot moze i by przetrwal... nawet w Bieszczadach



Temat: Bieszczady
Podana przez Ciebie strona internetowa o Bieszczadach wydaje mi się zupełnie pomija kempingi i pola namiotowe i to jest mankament. Muślę, że administratorzy uzupełnią to. Pozdrawiam.




Temat: Polska - Bieszczady
Wybieramy się na weekend w Biszczdy. Czy ktoś zna jakieś pola namiotowe albo miejsca dla camperków. Preferujemy miejsca ciche, oczywiście mogą być bez wody,prądu łazienek etc.



Temat: ZLOT - LUŹNA DYSKUSJA
a może poprostu wybierzemy sie wszyscy w tatry, bieszczady albo nad morze? Zadzwoni się na jakies pole namiotowe, wynajmie całe na jeden weekend i bez koncertów bedziemy się dobrze bawić !!



Temat: WĄTEK TURYSTYCZNY. Ciekawe miejsca godne polecenia.
Jedź w Bieszczady - Cisna, Wetlina... Spokój i przepiękny krajobraz. Do wyboru pola namiotowe albo domki.



Temat: Proszę o info
czy ktoś był klientem pola namiotowego w Berehach Górnych (Bieszczady) należącego do Bieszczadzkiego Parku Narodowego. jak tak to proszę o info dotyczące jakości i "wygód" w obiekcie.

a tak wogóle to Teller był już na szczycie czy jeszcze nie?



Temat: MOJE WYPRAWY DO LASU
A swoją drogą - ja w tym roku wybieram sie na wakacje w Bieszczady. Znacie może jakieś ładnie położone , niedrogie, dobre pola namiotowe?



Temat: XII Przystanek Woodstock

a co do zlotu, to z tego co pamietam Kuba nas w bieszczady zapraszal
pól namiotowych ci u nas dostatek powiedzcie kiedy, zebym sobie spróbował urlop załatwić



Temat: wypad w góry
mozna chodzic na dziko... co prawda w bieszczadach to zabronione ( nawet w zeszlym roku straz graniczna mnie upomniala, ze nie wolno rozbijac namiotu poza polami namiotowymi ), ale o ile sie nie myle to w beskidzie mozna chodzic poza szlakami...



Temat: Bieszczady - niezbyt ciężki szlak
Masz racje: setki możliwości.

Ale zacznijmy od noclegów. W sezonie trudno jest z miejscami w schroniskach, czy na kwaterach, bo... jest ich poprostu bardzo mało, a ludzisk kupa. Proponuje więc namiot. Na dziko, pod namiotem, to w pasie przygranicznym (na południe od linii prostej łączącej Komańczę z Lutowiskami) nie radziłbym. Nie raz się już spotkałem z "interwenją" Straży Granicznej, leśnej i Parku Narodowego. Pod namiotami owszem, ale przy jakis domostwach, schroniskach, czy miejscach biwakowych.

Bieszczady to wymagające góry. Odcinki zwykle są kilku godzinne, ale na luzaka powinniście spokojnie je przejść. Właściwie prosiłoby się abyście sobie przeznaczyli 10-14 dni, a nie 4-7
Proponuję dojechać do Ustrzyk Górnych i rozbić się na wzgórzu za kościołem, na jednym z "dzikich" pól namiotowych przy gospodarstwach (cena podajże 3-4PLN, jest woda, sławojka). No chyba, że macie kasę, to wtedy na polu namiotowym w "centrum" Ustrzyk. Trasy w kolejności:
1) Dojechać do Widełek, Widełki-Bukowe Berdo-Tarnica-Wołosate, powrót busem.
2) Dojechać do Wołosatego, Wołosate-Halicz-Tarnica-Szeroki Wierch-Ustrzyki Górne.
3) Ustrzyki Górne-Wielka Rawka-Krzemieniec-Wielka Rawka-Mała Rawka-Przełęcz Wyżniańska, powrót busem (dla "słabeuszy" wariant bez Krzemieńca, choc warto, bo to styk trzech granic)
4) Z całym dobytkiem: Ustrzyki Górne-Połonina Caryńska-Berehy Górne
5) Berehy Górne-Połonina Wetlińska-Smerek-Jaworzec (bacówka)
6) Jaworzec (bacówka)-w dół rzeki Wetliny przez rezerwat "Sine Wiry"-Łopienka-baza namiotowa w Łopience
7) Baza namiotowa w Łopience-Łopiennik-Durna-Berdo-Jabłonki

Myślę, że na pierwszy raz to jest takie zapoznanie sie z Bieszczadami, ale właściwie z każdym z ich urokiem po trochu. Powodzenia.



Temat: najsympatyczniejsze miejsca noclegowe w Bieszczadach
ja bym polecala:
- chatke studencka w starym lupkowie
fajny klimat pustej doliny w ktorej jest tylko ta chatka

-baze namiotowa w lopience
mozna sobie wieczorem isc posluchac wiatru w pobliskiej cerkwi

- baza namiotowa w rabym tez czasem bywa fajna(o ile nie zjedzie jakas ekipa samochodowa z glosnikami)

- szalaso-wiata na przeleczy zebrak
trzeba uwazac czy nie ma zmij w srodku bo jakos ulubily sobie to miejsce

- szalas przy szlaku granicznym niedaleko czerteza, jest on po slowackiej stronie (trzeba byc czujnym bo czasem straz graniczna przepedza ale nie zawsze- mnie sie udalo spedzic tam noc dwa razy

- wiata przy stokowce z sukowatego do huczwic- kolo malutkiego jeziorka
nie ma tam wysokich gor i porazajacych widokow, ale naprawde mozna poczuc klimat bieszczad sprzed lat- moge ci dac 100% obietnice ze nie spotkasz tam panienki w na obcasach- a jesli spotkasz to warto sie z nia zaprzyjaznic i wysluchac historii jej zycia

- pole namiotowe na szczycie gorki holica w pasmie zukowa
widok jest zajebisty (jak akurat nie leje
jest wiata pod ktora mozna palic ognicho jak leje, a przy zejsciu w strone ustianowej jest szalasik , gdzies na 3 osoby (fajny pomysl jak namiot przemoknie

- chata socjologa na otrycie

-szczerbanowka, czyli chata maniow 11 prowadzona przez jankesa

-schronisko w smolniku nad oslawa
minusem jest cena, bo 20 zl, ale fajny pomysl na zime, pozna jesien.. mnie zostal w pamieci zapach drewna, dymu z kominka, ziol i grzanego wina

- pole namiotowe w telesnicy oszwarowej
w miejscu gdzie skreca niebieski szlak na zukow, za skladnica drewna- jest wiata pod ktora mozna palic ognisko nawet jak leje

przede wszystkim jednak polecam noclegi pod namiotem, na dziko.. tam pedzej spotkasz misia niz "rozowa" panienke tylko nie nocuj nigdy tak przy drodze, gdzie da sie dojechac motorem, bo rozne sluzby mundurowe grasuja i poluja na turystow

klimatycznym noclegiem sa tez ambony mysliwskie ktorych dosc duzo w dolinie gornego sanu

czasem tez przy retortach smolarzy mozna zanocowac
-gdy opuszczone - calkiem na spokojnie
- gdy uzywane- dodatkowo pewna impreza i ciagnace sie po swit opowiesci tych, co nie tylko wakacje w bieszczadzie spedzaja. Ale po takiej nocy nieraz mozna miec problem z wyjsciem rano na szlak



Temat: STG 2009 - już się zaczyna...!
No i stało się!
Zmobilizowany przez nowych chętnych wybrałem: spotykamy się w lipcu w... Wetlinie.
Tak Kochani, nie tylko Tatry są piękne!



Hotel Górski w Wetlinie
ma mnóstwo turystycznych zalet:
- jest położony w samym środku Bieszczadów,
- ma wygodny dojazd asfaltem pod same drzwi - tuż obok Obwodnica,
- ma dwa drewniane domki, każdy po 11 miejsc noclegowych,
- ma nadrzeczne pole namiotowe z miejscem ogniskowym,
- na polu namiotowym jest budynek sanitarny z ubikacjami i łazienkami (prysznice z ciepłą wodą!) a także kuchnio jadalnia turystyczna - potrzebne własne sprzęty.
- jest położony przy wyjściach na kilka różnych szlaków górskich,
- jest też gdzie pospacerować,
- w budynku hotelu jest restauracja z pełnym wyżywieniem,
- w pobliżu kilka sklepów, zajazdów i przystanek autobusowy...



Z powyższych zalet wynika jedna groźna wada - w weekendy może tam być nader "gorąco". Stąd decyzja, że zaczynamy w niedzielne południe, a znikamy w piątek.

Wiele informacji i fotografii można znaleźć na ich stronie internetowej:
http://www.hotelgorski.net.pl

Termin - 5 do 10 lipca!

Rezerwacji domków chcę dokonać do połowy stycznia - jeden domek jest już praktycznie zapełniony, więc proszę o szybkie deklaracje z podaniem: ile osób dorosłych, ile dzieci w tym ile szkrabów do lat 4.
Będę chciał wpłacić zaliczkę, więc proszę przewidzieć przed końcem stycznia przelanie około połowy kosztów noclegowych - konto podam. Na stronie internetowej jest cennik!
Można zdecydować się na własny namiot i wtedy żadne przedpłaty nie są potrzebne.

Oczywiście zasady jak zawsze - każdy płaci wyłącznie za siebie.
Gospodarze wystawią potrzebne rachunki lub faktury.



Temat: Pole biwakowe
Zygmunt wcześniej wspomniał o harcerskich polach namiotowych. Ja ze swojej strony mogę polecić studenckie bazy namiotowe których bez liku jest w całych naszych Beskidach i bodaj dwie w Bieszczadach:
http://szczutek.republika.pl/informator/bazy.html
http://obiekty.pttk.pl/start.php?co=bn/baza
Ceny za nocleg we własnym namiocie wahają sie w granicy 3/5zł, nocleg w namiocie bazowym (najczęściej wojskowej 10) jest tylko o grosz wyższy.
Bazy są zadbane, mają dostęp do świeżej, pitnej wody, ogniska, zadaszonej jadalni i kuchni. Każda też oferuje prysznic i to w większości z gorącą wodą. Wprawdzie są to w większości prowizoryczne skonstruowane pomieszczenia ale potrafią się trafić i sporych rozmiarów jak na warunki polowe łazieneczki jak np. w bazie namiotowej na Hali Górowej pod Pilskiem. Kibelki to najczęściej drewniane latrynki ale spotkałem się już z plastikowymi Tojtojami. Najważniejsze, że są zadbane i jak się wchodzi do środka to poza niemiłym zapachem nic nas z niego nie odrzuca.
Obsługa tych baz też robi jak najbardziej pozytywne wrażenie, są to najczęściej ludzie młodzi, czujący klimat, kochający góry.
Śpiąc na bazie jeszcze nigdy nie spotkałem się z jakąś libacją alkoholową gdyż wszyscy którzy chcieli by coś takiego tam zorganizować niestety musieliby wnieść swój prowiant na własnych plecach a to już większości tym pseudoturystom się nie uśmiecha (w bazie alkoholu w tym piwa się nie kupi)
Jeśli chodzi o rozrywkę dla najmłodszych to spotkałem się na bazach z huśtawkami i małymi boiskami do siatkówki ale podejrzewam, że te drugie to w większości przypadków będzie ciężkie do spotkania, tym niemniej nie ma wielkich problemów z tego rodzaju rozrywką.



Temat: spanie na dziko
To już właściwie było omawiane, ale nie zaszkodzi przypomnieć.

Nocować pod namiotem można wszędzie, ale nie wszędzie jest to legalne i zgodne z prawem. Właściwie w świetle prawa tylko pola namiotowe, parcele prywatne (oczywiście za zgodą właściciela) i obszary przy schroniskach (też trzeba pytać o pozwolenie) są miejscami, w których śmiało i bez obaw o konsekwencje natury prawnej namiot można rozbić.
W pozostałych miejscach, niestety nie jest to już dozwolone.
Oczywiście podejrzewam, że skoro macie już cały GSB schodzony, nie jesteście nowicjuszami i niejedną noc na dziko macie za sobą. Zatem wiecie, że nietrudno w polskich górach zaszyć się w lesie na całkiem przyjemny nocleg. I nie trzeba obawiać się nalotu służb mundurowych. Czasem nocowałem kilka nocy z rzędu na jednym miejscu i nie widzialem nawet jednego funkcjonariusza.
Kwestia Parków Narodowych i rezerwatów to sprawa zupełnie odmienna i tutaj raczej nie liczyłbym na pobłażanie strażników w przypadku zdybania pod namiotem na obszarze takiego obszaru chronionego. Dlatego rozumiem, że pisząc o Bieszczadach nie miałeś raczej na myśli BPN?

Tyle kwestie prawne. Prejdźmy do praktyki.
Na całej trasie GSB nawet w najbardziej rozdeptanym i nasączonym turystyczno-komercyjną infrastrukturą Beskidzie Śląskim można znaleźć atrakcyjne miejsca do rozbicia namiotu na dziko. Tak więc w Beskidzie Śląskim w paśmie Stożka, po wschodniej stronie poniżej grzbietu (kłopoty z wodą) oraz w masywie Baraniej Góry (w dolnych partiach), szczególnie za Magurką Radziechowską, gdzie dostęp do źródeł jest o wiele lepszy.
W Beskidzie Żywieckim od stacji "Słowianka" do przełęczy Pawlusiej teren dobry do noclegu na dziko, masa strumieni, również tych niezaznaczonych na mapie. Generalnie na tym odcinku jest dość "mokro". Niestety im dalej w Żywiecki, tym dalej od zaopatrzenia, warto wiec o tym pomyśleć zawczasu. Nie samą wodą człowiek żyje
W Żywieckim szlak biegnie dość wyraźnym grzbietem, zatem chcąc rozbić się na dziko i mieć dostęp do wody, trzeba będzie schodzić ze szlaku nieco niżej w dół stoków w poszukiwaniu "ujęć". Dotyczy to zresztą nie tylko strony polskiej, ale także i naszych południowych sąsiadów. Bardzo podobnie sprawa ma się w paśmie Policy. Oraz w innych beskidzkich pasmach, przez które przebiega GSB (w B.Sądeckim albo w Gorcach)
Z Beskidem Niskim jest - wbrew pozorom - różnie. Ale ogólnie rzecz biorąc z noclegiem na dziko w tych górach problem chyba jest najmniejszy.

Myślę, że przy odrobinie dobrej woli w każdym z tych rejonów da się znaleźć jakiś sympatyczny skrawek terenu pod namiot.

Mam nadzieję, że pomogłem
Pozdrawiam



Temat: NOCLEGI W INDIACH
Nie powinieneś odradzać jeśli nie byłeś. Jest sporo osób, które były, więc nie wypada iść przed szereg i pisać opinie z drugiej czy dalszej ręki.

Ja byłem w Indiach. Wrażenie zależy w jakim miejscu. Delhi, Jaipur bardzo poytywnie, piękne, czyste ulice, ładniej niż w Warszawie. Nie byłem w dzielnicach slumsów, mijalem samochodem, ale bez szoku. W miejscach bardziej wiejskich podobnie jak u nas śmieci tam gdzie by się nie chciało aby były, czyli tam gdzie wygodniej wyrzucić. Domy odrapane ale często zaskakiwały standardem wewnatrz, np. marmury w środku, co jest powszechne tam, mimo, skromnego nieraz wyposażenia. Restauracje niektóre mają taki standard czystości, że nie ma problemu, tylko oczywiście zależy czy chcemy najwyższy standard za najniższe pieniądze czy akceptujemy, że wszystko ma swoją cenę. Nie ma tam jak narazie systemu Haccp czy ISO2000, więc są zarówno prywatni, nie zarejestrowani pewnie kucharze gotujący w prostych warunkach jak i luksusowe restauracje. System w Indiach jeszcze nie jest tak totalitarny i wszystko kontrolujący jak u nas, czuje się wielką wolność i prawo wyboru, coś co napawa szczęsciem w przeciwieństwie do naszego systemu kontroli jakości, który coraz bardziej jest podnoszony, że niedlugo tylko wielkie koncerny będą w stanie podążyć za bzdurnymi wyimaginowanymi wymogami, że trzeba mieć lokal z kilkoma pokojami aby móc ścinać włosy bo inaczej jest to niehigieniczne. Więc taki fryzjer, który nie zarobi bardzo dużo, nie będzie go stać na duży lokal i odpadnie. I w ten sposób każdy ma szansę być fryzjerem czy kimś innym, ale coraz mniej może startować do konkurencji. W Indiach jeszcze jest wolność gospodarcza. Ludziom nie chce się pracować więcej niż trzeba, więc jest wiele małych kramików i pracują na luzie.

Co do hotelu, to spałem u hindusów za 15 zł dziennie dla 2 osób i było ok, własna łazienka, moskitiery na oknach, wielki wiatrak na suficie. Obok był hotel za 70zł dziennie, ze standardem jaki w Polsce jest za kilkaset zł w najlepszych hotelach. Full wypas. Ale India to wielki kraj i są miejsca większe i bardziej dzikie niż nasze Bieszczady, gdzie nie ma bazy noclegowej poza polami namiotowymi, więc nie należy narzekać, ze nie ma takich warunków wszędzie gdzie byśmy chcieli, choć za pieniądze odpowiednio wyższe, ale których żal nam wydać, znajdziemy w wielu miejscach super warunki. A jak jedziemy zwiedzić święte miejsce, które jest z dala od wielkomiejskiej cywilizacji i nie znamy okolicy, więc problemem może być znalezienie czegoś odpowiedniego dla nas, szczególnie, jeśli chcemy oszczędzać.




Temat: Atrakcyjne tereny ?
No, polemika zrobiła się ciekawa i z przyjemnością czytam wpisy.
Nie aspiruję tutaj, broń Boże, do miana znawcy Bieszczadów, a zresztą kto z nas może uczciwie siebie takim nazwać. Po prostu jeżdżę trochę po Polsce (a jak się da, to czasem i nieco dalej), porównuję, i nie widzę w tym nic niestosownego. Na temat kosztów pól namiotowych nie wypowiadam się, bo nie korzystam (z wygodnictwa i może też ze względu na wiek ;-), wolę bardziej „stałe” lokum. Różnica jest po prostu taka, że np. w Zakopanem za te same pieniądze dostanie się lepsze warunki, niż w Bieszczadach. Kiedyś pomyślałem, że może warto zainteresować się ofertą agroturystyczną, ale uzyskane informacje daleko przewyższyły (cenowo) moje oczekiwania. Myślę, że przyczyna leży głównie, o czym wspomniałem, w nadal zbyt skromnej ofercie w stosunku do zainteresowania - kiedy baza się rozbuduje, zapewne ceny się urealnią. Wątpię czy, jak pisze Przemek, nad morzem naciągają bardziej niż w Bieszczadach. Tam też często pada usprawiedliwienie wysokich cen, że oni w ciągu trzech miesięcy muszą zarobić tyle, co górale przez cały rok - dla mnie czysta demagogia. Ceny samych biletów do BPN może i mieszczą się w granicach jakiejś normy, ale mi niemal szczęka opadła na widok opłaty, gdy zachciało mi się dojechać do Bukowca, gdzie zostawiłem samochód, aby wybrać się na pieszy spacer ścieżką przyrodniczą górnego Sanu. Tam naprawdę trudno dostać się w inny sposób.
Sprawa poruszania się po Bieszczadach jest dość trudna. Jest to teren rozciągnięty, a kolejka oferuje szczątkowe kursy, PKS to śmiech na sali, busików (jak w Zakopanem) nie ma, więc zostaje tylko samochód. Dzisiaj jest to środek lokomocji dostępny prawie każdemu Polakowi, nie żaden luksus. Nadal więc podtrzymuję swoje zdanie, że budowa zatoczek przy istniejącej szosie (obwodnicy Bieszczadów) nie spowoduje żadnego zniszczenia, ani zagrożenia przyrody, a po prostu ułatwi życie przeciętnemu turyście - tu chodzi przecież o zatoczkę np. szeroką na 2m i długą na 20m, i to przy istniejącej szosie. Nigdzie nie pisałem natomiast o tworzeniu nowych dróg, ani budowie MacDonalds’ów (a tym bardziej nigdy nie myślałem o wjeżdżaniu samochodem na szczyty gór - skąd Piotr K. to wytrzasnął?). Alex sugeruje, że brak tego typu drobnych ulepszeń to celowe działanie i to jest logiczne wytłumaczenie - być może rzeczywiście chodzi o wypłoszenie części turystów z Bieszczadów. Takie zresztą pomysły pojawiają się też cyklicznie w Tatrach. I to jest temat do osobnej dyskusji, w którą nie chcę się teraz wdawać. Tak samo, jak nie chcę się wdawać w dyskusję na temat biedy - co to jest, dlaczego, kiedy jest prawdziwa, a kiedy bardziej propagandowa itd. Nie odważę się jednak wyrokować, czy bieda w jednych regionach jest większa niż w innych (np. Bieszczady versus Pomorze, Mazury, czy Podlasie). Pozwolę sobie natomiast zwrócić uwagę na pewne niespójności we wpisach - z jednej strony Piotr K. protestuje przeciw obrazowi głodnego dziecka biegającego boso po śniegu (chyba z biedy), z drugiej piszecie o ogromnej biedzie w Bieszczadach.
No, i sprawa wyrębu lasu - nie wnikam, kto i dlaczego o tym decyduje, i w tym momencie nie jest to ważne. Po prostu żal było patrzeć na ścinane wiekowe buki w Balnicy, czy jodły w Mucznem. W Mucznem to już las miejscami dziwnie wygląda - brakuje tam starodrzewia.
Ale przynajmniej w jednym zgadzamy się całkowicie - przyroda tam dalej jest piękna i jeszcze wiele niespodzianek sprawi także entomologom.




Strona 1 z 2 • Zostało znalezionych 94 postów • 1, 2
 
 
Podobne strony
 
 
   
Copyright 2006 Sitename.com. Designed by Web Page Templates
   
zamknij
Darmowy hosting zapewnia PRV.pl : supergry, yrudexa, boa-world, stanowski, plikidownloadsop
Dziel sie multimediami na Patrz.pl