pole odcinka kołowego

Strona Główna
Czytasz wiadomości znalezione dla frazy: pole odcinka kołowego
 




Temat: UM przypomnial sobie o ul. Średniej
UM przypomnial sobie o ul. Średniej
" Z powodu remontu ulicy Średniej, do dnia 31.05.2008 roku jest ona zamknięta
dla ruchu kołowego na odcinku od Pl. Inwalidów Wojennych do ul. Plebańskiej.
Trasa objazdu z Placu Inwalidów Wojennych do ul. Plebańskiej poprowadzona jest
przez ul. Krótką.
Okres publikacji ogłoszenia : od 21-04-2008 08:33 do 31-05-2008 08:33"
...widzę że jakiś urzędas obudził się ze snu zimowego i po pół roku od
rozwalenia tej-skądinąd w dobrym stanie ulicy, postanowił zabrać się za jej
remont.
Nawiasem mówiąc-jeżeli te 50m ulicy remontują już pół roku to na obwodnicę
Gliwic poczekamy jeszcze jakieś 100lat
Ponawiam pytanie na forum - kto, personalnie z imienia i nazwiska jest
odpowiedzialny za ten stan rzeczy ? Kto podjął decyzję o rozwaleniu
nawierzchni tej ulicy bez przyjęcia harmonogramu oraz zapewnieniu sił i
środków do doprowadzenia tego remontu do końca, w czasie w jakim robi się to w
cywilizowanych krajach?



Temat: Jeszcze bardziej bezpieczna 8-ka
> W sobote na odcinku od Warszawy do Tomaszowa (oraz z powrotem) widzialem tylko
> jeden "nauczajacy kierowcow radiowoz.

To nic niezwyklego. Kiedys zycie zmusilo mnie do powrotu z wypadu Sylwestrowego dokladniutko 1 stycznia o 8 rano. Spodziewalem sie, szczegolnie na podhalanskich szosach lokalnych o charakterze tranzytowym, licznych zatrzyman w celu dmuchania. Ruch kolowy byl zaskakujaca duzy. Lokalny i "powrotowy" pol na pol. I do samiutkiej Warszawy ani jednego patrolu. A ja naiwnie wyjechalem wczesniej, bo spodziewalem sie prawdziwych lapanek.






Temat: Gigantyczne korki sparaliżowały Poznań
co za bzdury!!! kierowcy wyjeżdżający na wakacje??? przecież to miasto jest
kompletnie sparaliżowane komunikacyjnie przez cały rok, bo jakieś palanty
narobiły ulic jednokierunkowych nie wiadomo po co, zatykając miasto. Piękna
idea szybkiego tramwaju na Rataje obróciła się przeciwko ich mieszkańcom, bo
barany bez wyobraźni postanowiły przy okazji zablokować dla ruchu kołowego pół
miasta wyłączając z ruchu ulice, na których ułożono nowe tory.
kolejna bzdura to puszczenie TIRów między Rondem Śródka i Rondem Rataje,
zbudowanie kolejnych świateł między nimi tak jakby już ten odcinek nie był
zakorkowany w c.holerę.
Niestety to są zaniedbania wielu lat, a do tego dojdą błędy obecnie nam
miłościwie panujących panów bez wyobraźni zmieniającymi kierunki ruchu jak
Stalin kierunek rzecz w ZSSR. Ciekawe co się stanie jak tramwaje ruszą nowymi
torami??? Hi, hi - to będzie taki kataklizm codziennie!!!



Temat: Gigantyczne korki sparaliżowały Poznań
Gość portalu: poznaniak napisał(a):
Piękna
> idea szybkiego tramwaju na Rataje obróciła się przeciwko ich mieszkańcom, bo
> barany bez wyobraźni postanowiły przy okazji zablokować dla ruchu kołowego
pół
> miasta wyłączając z ruchu ulice, na których ułożono nowe tor

Po tym torowisku przejedzie więcej ludzi niż samochodami.

Gość portalu: poznaniak napisał(a):
> kolejna bzdura to puszczenie TIRów między Rondem Śródka i Rondem Rataje,
> zbudowanie kolejnych świateł między nimi tak jakby już ten odcinek nie był
> zakorkowany w c.holerę.
Nie jest to szczęśliwe rozwiązanie ale do czasu powstania obwodnic muszą jakośc
jechać.




Temat: ul.Szaflarska zamknięta od 23 sierpnia
ul.Szaflarska zamknięta od 23 sierpnia
Coś dla kierowców:

Szaflarska bez ruchu od poniedziałku - 23 sierpnia, zamknięta zostanie ul.
Szaflarska w Nowym Targu, najbardziej ruchliwa trasa prowadząca do Rynku.
Zaczyna się remont odcinka ulicy od al. Tysiąclecia do Rynku.

W pierwszej kolejności zamknięty zostanie odcinek od alei Tysiąclecia do ul.
Ogrodowej, ale skrzyżowanie z Ogrodową pozostanie otwarte dla ruchu
samochodowego. Objazd do Rynku zaplanowano ul. Kilińskiego i Kolejową, a od
strony Waksmundu - ul. Waksmundzką. Na wszystkich trasach zawiśnie stosowne
oznakowanie.

Pod koniec września, w drugim etapie robót, zamknięty zostanie odcinek od
Ogrodowej do Rynku, razem ze wszystkimi skrzyżowaniami. Prace przy wykonaniu
nowej nawierzchni bitumicznej planowo powinny zakończyć się w połowie
października i wtedy też można się spodziewać przywrócenia ruchu kołowego.
Utrudnienia pozostaną tylko dla pieszych, prawdopodobnie jeszcze po tej dacie
wykonywane będą chodniki.

Od poniedziałku na pierwszym odcinku najpierw wykonywane będą prace związane
z wymianą sieci wodociągowej i kanalizacyjnej, które wykonuje we własnym
zakresie Miejski Zakład Wodociągów i Kanalizacji. Wykonawcę prac drogowych
Powiatowy Zarząd Dróg dopiero wyłoni w przetargu. Otwarcie ofert
przetargowych także w poniedziałek.(KS)




Temat: Do jakiej predkosci zwalniac ruch kolowy?
Proszę, przestań się czepiać. Wyeliminowanie ruchu kołowego lub
spowolnienie go do magicznych 30-tu tak, żeby psy mogły się
spokojnie ryćkać na drodze, niczego nie załatwia a wszystko utrudnia
i niszczy. Utrudnia nam poprawę życia ludzi i rozwój kraju, generuje
olbrzymie koszty społeczne i jest powodem ekscesów na drodze
powodowanych przez kierowców uspokojonych aż do białej gorączki.

Prócz "nadmiernej prędkości" istnieje jeszcze w tym kraju wiele
zjawisk powodujących ludzkie cierpienie i śmierć. I to o wiele
częściej i pewniej niż owa "prędkość". Jedną z takich rzeczy,
zabójczych dla Polaków, są długie kolejki do specjalistów
spowodowane głupim sposobem zarządzania interesem przez NFZ. Tu masz
pole do popisu. Pomiędzy brakiem leczenia a śmiercią nieleczonego
jest o wiele bliższy i prostszy związek niż pomiędzy prędkością
pojazdu a liczbą wypadków śmiertelnych. Możesz zacząć walkę
natychmiast i będziesz miał szerokie poparcie. Prędkość zaś zostaw w
spokoju, bo nie ona powoduje wypadki.

W tej chwili ruch uspokojono już tak, że od końca autostrady pod
Łodzią do Warszawy poruszam się z prędkością traktoru z beczką
asenizacyjną, natomiast na tym odcinku jest wielokrotnie więcej
wypadków śmiertlelnych niż na poprzednich dwustu kilometrach do
samego Nowego Tomyśla, gdzie można pruć 130 km/h. Czyli... to jednak
nie o prędkość chodzi, prawda?



Temat: Jeździć defensywnie, czyli z wyobraźnią
babaqba napisała:

> > Np. brak zachowania odpowiedniego odstępu. Wszyscy jadą strasznie
> blisko
> > siebie (wystarczy pojechać do Niemiec i porównać(...)
>
> Zaś w Australii jest jeszcze inaczej.

W sensie jadą sobie na zderzakach?

> Światła są tak skonstruowane, że można skręcać w prawo tylko
> i wyłącznie wtedy, kiedy piesi mają zielone.

Pierwsze słyszę o takich światłach. Gdzie takie są?

> To tylko wyraz frustracji tym, jak jest ruch zorganizowany. Kierowca
> od lat jest wrogiem publicznym numer jeden i każdy cieć za punkt
> honoru przyjmuje misję spowolnienia ruchu kołowego.

Spowolnienie ruchu kołowego na niektórych odcinkach NIE MUSI oznaczać
zmniejszenia średniej prędkości jazdy. Twój prędkościomierz nie jest
wyznacznikiem prędkości poruszania się po mieście.

> Ruch ten
> spowolniono już do tego stopnia, że podróż przez pół Polski zajmuje
> więcej czasu niż w XIX wieku. Co jest celem spowalniaczy? Błotniste
> szlaki, pełne furmanek i dziadów Polski XVIII-wiecznej? Chyba tak.

Ruch spowolniono? Nie dostrzegasz związku między ilością samochodów a średnią
prędkością przejazdu? Korki są nieuchronnym towarzyszem motoryzacji :D




Temat: Horror komunikacyjny w Warszawie po zamknięciu ...
czy muszą robić wszystko na raz???
Północ Warszawy jest całkowicie sparalizowana - nie ma się jak
wydostać z Bemowa i Woli:

- remont trasy WZ
- przebudowa Młynarskiej
- budowa łącznika autostrady do trasy AK na Kole
- brak zjazdu z Maczka na trasę AK
- budowa wiadkutu na Powstańców Śląskich przy Górczewskiej
- zwężenie na wiadukcie na Powązkowskiej
- zamknęty wiadukt na Andersa

w zasadzie nie sposób wydostać się z Bemowa - najszybciej
paradoksalnie jechać na Bielany do metra ale i tak zamiast 20 min.
do Bankowego (jak tramwajem przed remontami) robi się 45 min. O
samochodzie nie wspomnę bo nawet w weekendy potrafia być zatory....

teraz zabkokowano północną Pragę...

proponuję jeszcze jednoczesny remont Trasy Ł (na całej długości),
renowację stacji metra na odcinku ursynowskim i zamknięcie
Puławskiej dla ruchu kołowego - a co....

a najbardziej rozbraja mnie tekst o tym że część tych remontów
skończą do wakacji... a to nie można było pomyśleć i zrobić tych
remontów W WAKACJE jak miasto pustoszeje, a nie teraz????

no i to tempo prac - zamykają pól miasta na pół roku żeby zmienić za
dwa kilometry torowiska (co można zrobić w kilka tygodni jak się
odpowiednio ustawi prace i robi na 3 zmiany a nie do 15.30 i
fajrant) - zresztą na jednym zdjęciu widać jakieś barierki, sporo
Policji i ZERO robotników...



Temat: Życie w Galaxy znacznie przyspieszyło
Szczeciński Akcelerator
Akcelerator – urządzenie służące do przyspieszania cząstek elementarnych lub jonów (zwanych "klientami"), do prędkości bliskich prędkości światła. Cząstki obdarzone ładunkiem elektrycznym są przyspieszane w polu elektrycznym Galaxy. Do skupienia cząstek w wiązkę oraz do nadania im odpowiedniego kierunku używa się odpowiednio ukształtowanego, w niektórych konstrukcjach także zmieniającego się w czasie, pola magnetycznego (promocje) lub elektrycznego (parking bezpłatny tylko w 1 godzinie).

Jedne akceleratory mogą być także częściami innych akceleratorów (tzw. zakupy rodzinne), o większych energiach maksymalnych. Mają one wstępnie rozpędzać cząstki w ostatnim kwadransie działania bezpłatnego parkingu.

Główny podział akceleratorów uwzględnia kształt toru:
- liniowe - cząstki przyspieszane są na odcinku prostym (podjazd ruchomy, nerwowe wymijanie stojących, atakowanie tylko konkretnych wybranych sklepów),
- cykliczne (kołowe - bieganie w kółko).



Temat: Obliczysz? :)
facet123 napisał:

> Losiu, chodzi o to, że mamy poziomą rurę w której płynie (lub stoi, nieważne)
> woda, ale wypełnia ją tylko do poziomu nieco poniżej połowy.

Nie jest tak do konca Facet jak piszesz.
Nie jest to podane czarno na bialym w zadaniu,
a wynika to jedynie z faktu ze ta glebokosc maksymalna jest mniejsza
od polowy szerokosci lustra i domniemania kolowego przekroju rury.

Gdyby glebokosc maksymalna byla wieksza od polowy szerokosci lustra
to zadanie mozna by rowniez rozwiazac w podobny sposob.

> Górna część rury
> jest pusta. Jeżeli teraz przyjrzymy się przekrojowi tej rury to poziomy
> odcinek
>
> oznaczający lustro wody ma mieć 2m. Najgłębsze miejsce natomiast, czyli
odcinek
>
> od poziomu lustra wody do najniżej położonego punktu rury ma mieć pół metra.
> Wtedy z Pitagorasa można obliczyć, że średnica rury to 2,5m




Temat: Zbudują lubuski odcinek S3. Ale kiedy?
nie ma szans na zmianę S-3
Jak pisałem w inny wątku o likwidacji Lubuskiego
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=58&w=93714861&a=95784664
w chwili obecnej nie ma żadnych szans na S-3 Poznań-Gorzów przez 20 lat. Z tego
co wiem, już sam proces koncesyjny to uniemozliwił, gdyż w promieniu 100 km od
A2 nie może powstać żadna droga równoległa o podobnym standardzie. Obecna
DK92/DK24 leży raptem 20-30 km od A2. I na całym odcinku Poznań-Skwierzyna
byłaby drogą równoległą.
Wciąż jest możliwość na połączenie Gorzowa z Poznaniem rozważaną kiedyś trasą
(ostatnio analizował ją Pol) przez Czarnków-Doliną Noteci-Strzelce. To dawałoby
w wręcz oczywisty sposób okazję do podłączenia Gorzowa i stworzenia szerokiego
korytarza na zachód. Pytanie tylko do Niemców, czy otworzą przejście w
Kostrzynie dla kołowego ruchu towarowego.
Wbrew pozorom taka trasa nie jest sprzeczna z interesem Szczecina. W obecnym
układzie drogowym Szczecin jest konkurencyjny wobec Trójmiasta w transporcie
towarów z Wrocławia, Poznania, Śląska, ale zupełnie odpadają aglomeracje
warszawska, krakowska i łódzka. Przez skrócenie połączenia Poznania ze
Szczecinem ten ostatni zyskałby na znaczeniu dla aglomeracji łódzkiej, a po
powstaniu na jednej z najbardziej obciążonych dróg krajowych drogi ekspresowej
S-11 zyskałby także dla aglomeracji krakowskiej i śląskiej.



Temat: Rozjeżdżają Zdrowie
Takie parkingi ograniczyły teżruch kołowy
> przez centrum kompleksu czyli Kostantynowską.

Nie mogę się zgodzić. Budowa parkingów nie powoduje ograniczenia ruchu
samochodowego tylko go stymuluje. Przede wszystkim owinien być zapewniony
wygodny dojazd autobusem, tramwajem i rowerem. No ale jak samochodem można
wjechać w sam środek parku, a autobusy jeżdżą raz na pół godziny przy dobrym
wietrze i gdzieś po kątach, to co się dziwić. Zwróć uwagę, że cała aleja wzdłuż
zoo to jeden wielki parking (legalny). Wzdłuż al. Unii - wielki parking. Czy tak
to powinno wyglądać? Czy tereny zielone są od tego, żeby w samym ich środku był
komunikacyjny ściek oraz wielkopowierzchniowe parkingi? Czy należy jeszcze
bardziej stymulować ruch samochodów do tego obszaru? Czy układ komunikacyjny
wokół parku pomieści jeszcze więcej samochodów? Czy park nie powinien
gwarantować odrobiny świeżego powietrza?

Owszem może i powinny powstać nowe parkingi, ale głównie po to, by wywalić ten
salon samochodowy z okolicy Zoo na obrzeża parku. Zaś Konstantynowska po budowie
obwodnicy Konstantynowa powinna zostać w ogóle zamknięta dla ruchu samochodowego
na odcinku przechodzącym przez park (patrz Kraków i Błonia).

> pojawiają sie na Zdrowiu, wysiadają rodziny z wózkami, jak mieliby
> zmieścić się do autobusów, które mają tylko 1 miejsce dla wózka.

W autobusach jest więcej miejsca na wózki dziecięce (jedno jest dla wózków
inwalidzkich). W krótki autobus wejdą 2-3 wózki, w przegubowy - 4-5. Gorzej z
tramwajami (z wiadomych względów), ale może coś się wkrótce zmieni.



Temat: dworzec fabryczny - pytanie kontrolne
> A gdyby tak w ogole odciazyc Kilinskiego, a ruch kolowy skierowac raczej na
> Dowborczykow albo Targowa?

Problem z Kilińskiego jest taki, że budowę dwupasmówki przerwano w połowie.
Efekt- ni pies ni wydra, krótki odcinek prowadzący do 2 wąskich gardeł.
Należało albo zbudować dwupasmówkę od Północnej do Piłsudskiego, albo za
inwestycję sie nie brać.

Targowa, Dowborczyków- można, ale rozwiązuje to jedynie problem dojazdu do
dworca z południowej części miasta. Przebicie ich pod torami pociągałoby spore
koszty.

Gorzej z dzielnicami północnymi. Przebicie ul Sterlinga przez Park Helenowski
jest pozbawione sensu, a koncepcja trasy Targowa-Uniwersytecja IMHO niezbyt
wygodna i wymuszająca spore koło.

Przyznam szczerze, że nia mam dobrego pomysłu, co z tym fantem zrobić. Z
jednego pasma ruchu na ul. Kilińskiego można zrezygnować bez wielkiego żalu.
Torów przesuwać pod sam dworzec chyba nie ma większego sensu (zwłaszcza że na
drodze stoi cerkiew św. Aleksandra), zresztą ich odległość dla pieszych od
dworca zmniejszyłaby się po likwidacji jezdni wschodniej.

pozdrawiam



Temat: Łódzki Tramwaj Regionalny
Jasne, ale o obszarowym systemie sterowania ruchem juz zapomniales. Wiekszosc
torowisk jest wydzielonych, na piotrkowskiej torowisko bedzie oddzielone od
ruchu kolowego, system sterowania ruchem da tramwajowi zielone swiatlo, wiec
bedzie to szybki tramwaj.

Podales przyklad Krakowa, wiec zauwaz ze na Kurdwanowie (ich 'szybki' tramwaj)
jest duzo skrzyzowan ze sygnalizacji, kilka kompletnie bezsensownych zjazdow
tramwaju z boku jezdni na srodek i spowrotem, predkosc jest taka sama jak na
wiekszosci innych linii na tym odcinku, sama budowa tunelu pod dw. kolejowym
nie oznacza ze ten tramwaj bedzie szybki. Sygnalizacja wzbudzana jest tu
najwazniejszym elementem i dopiero teraz Krakow do tego darzy (na 30
skrzyzowaniach, w lodzi bedzie na 60).

Poznan, ok PST jest linia szybkiego tramwaju, tylko to byla linia budowana w
polowie lat 90tych, od tego czasu wiele sie zmienilo w pojmowaniu KM, oraz w
zrozumieniu roli dostepnosci danych srodkow komunikacji, drugiej Pestki w
Poznaniu nie bedzie, teraz stawiaja na inteligetna sygnalizacje.

Szczecin - wez mnie nawet nie rozsmieszaj, najgorzej utrzymana siec tramwajowa
po GOPie, brud smrod i ubustwo, najwieksze plany na najblizsze lata to remont
niecalego kilometra torowiska i zakup paru doczep czynnych do bulw. No i
sprowadzanie KT-4 z Berlina.

Aleksej



Temat: Karać, czy edukować
Problem z polskim ruchem kołowym jest dwojaki.

Po pierwsze - kozackie zachowania polskich kierowców, dla których
ograniczenie prędkości jest co najwyżej sugestią, odnoszącą się
tylko do złych warunków pogodowych, do słabych samochodów i słabych
kierowców. "MNIE to nie dotyczy, bo ja jestem kierowca bombowca,
arystokrata szos!".

Normalne w Polsce jest, że jak wjeżdżam na teren zabudowany z szosy,
przyhamowuję, ale już w okolicach 80 km/h zaczyna mnie pędem
wyprzedzać sznurek samochodów z tyłu, bo przecież oni się wlec
sześćdziesiątką nie zamierzają, przecież nie są frajerami. Póki
polscy cwaniaczkowie się nie nauczą, że 70 znaczy 70 i, do cholery
jasnej, ani 1 km/h więcej, nie ma co mówić o poprawie.

Druga sprawa to absurd organizacji ograniczeń prędkości. Nagminne w
Polsce jest ustawianie np. ograniczenia 50 na szczerym polu, tylko
dlatego, że jest jakiś zakręt, i to wcale nie taki niebezpieczny.
Poza tym służby ograniczenie ustawić potrafią, ale jego odwołania
już nie bardzo. Jeśliby chcieć się stosować literalnie do przepisów,
trzeba by czasem przez godzinę jechać po pustkowiu z prędkością 60
km/h tylko dlatego, że jakaś łajza zapomniała postawić znak
odwołujący zakaz.

Czyli - karać i egzekwować - tak, ale służby drogowe muszą wyjść z
wyciągniętą ręką i zracjonalizować system zakazów. Jak kierowca
będzie wiedział, że MUSI jechać z prędkością 60 km/h przez niewielki
odcinek, ale potem na pewno będzie odwołanie, to bardziej będzie
skłonny się do niego stosować.



Temat: a co tam panie z lotniskiem, bo są nowe wieści
Szybko w kilku zdaniach. Na odcinku w lini prostej ( ZG, NS, SUL.. ) mieszka +/-
200 tys. m-k.
Jest to dość znaczna liczba w realiach woj. lubuskiego. W bok od ZG na poł.zach
Żary, Zagań i inne miasta. Odległości na lotnisko nie są wcale duże z
wymienionych miast, problemem są drogi kołowe ( ich stan i jakość ). Drogi do
lotniska powinny być na poziomie autostrady lub trasy ekspresowej. Port
Lotniczy to nie tylko pasażerowie, ale też sprawny i co ważne szybki transport
towarów, a w terażniejszych czasach to się najbardziej liczy.
Zanim przyjdzie inwestor, trzeba samemu coś zrobić i pokazać, że się potrafi.
Zawsze istnieje ryzyko inwestycyjne, to normalne. A co będzie jak się uda ?
Postęp kosztuje. Potem można zarabiać, tym bardziej że port już istnieje.

Pozdrawiam



Temat: Passo Tonale-Bormio-Livigno
Jechalem pare lat temu i to w nocy i w polowie lutego.Tej nocy nie padalo.
Szosa z St Moritz do Tonale i do Bormio.Dlatego sie pojechalo gdzy z powodu
straszliwych stau w Austri nie zdazylem do tunelu. Droga St Moritz- Tirano-
Bormio jest bez barierki waska i idaca nad przepascia kilkaset metrow(Passo del
Bermina).Jak to zobaczylem ciarki mnie przeszly.jechalem w tych miejscach wolno
30km/h.
Droga Bormio -Livigno to pestka przy duzym opadzie na zimowkach trzecim
biegiemm max 40km/h.Droga Autostrada-Passo del Tonale (1863m) to zaden problem
pozniej jest typowo gorska droga idaca przez Sw Katarzyne.Na odcinku Pezzo -
Valfurvia (St.Caterina droga idzie na wysokosci dochodzacej do 2900m i jest
zamknieta dla ruchu kolowego do czerwca.Ten ocinek jest otwarty tlko miedzy
czerwcem a pazdziernkiem.
W lecie tam lezy snieg przeciez to dziki nie ujezdzony lodowiec Vedr d Forni,
sama gorka ma tylko 3678m i sie zwie Punta S.Matteo.Dobrze ze zapytales ten kto
pyta nie bladzi.
Pzdr.Sky.
P.S nie wybierac sie autami z niepewnym sprzeglem.Jak ledwo dycha to lepiej
przed wyjazdem zmnienic.



Temat: Budujemy nowe drogi
"odcinek A2, który zaczęto budować już w drugiej połowie lat 70.
Trasa miała być gotowa na olimpiadę w Moskwie w 1980 r." - he, he,
he... historia kołem się toczy. Czyli jak nie zdążą na Euro 2012, to
autostrady powstaną, jak Rosja zorganizuje jakąś poważniejszą
imprezę?



Temat: Plac Wileński - dla pieszych czy samochodów?
Plac Wileński - dla pieszych czy samochodów?
Z małymi przerwami mieszkałem blisko pól wieku przy pl. Leńskiego a teraz
Hallera. Okna wychodziły na przystanek vis a vis przychodnia.
W lato nie było można słuchać radia ani oglądać telewizji. Powód może banalny
ale hałas zwalniających i ruszających autobusów. Gdy już udało dojechać się do
skrzyżowania ul. Stalowa x Inżynierska a wcześniej ul. Dąbroszczaków x
Ratuszowa bez korka było bardzo dobrze. Problemem stawało się pokonanie
odcinka ul. Wileńska, Cyryla i Metodego ze skrętem przy pomniku w ul.
Świerczewskiego teraz al. Solidarności w stronę Centrum. Teraz jest ten sam
problem tylko o wiele mocniejszy. Niemniej jednak będąc pieszym poruszałem się
po powierzchni. Dlaczego teraz pod naporem samochodów mam schodzić do
podziemia czy moi bliscy mają wdychać więcej smrodu. Tylko dlatego, ze komuś
brakuje wyobraźni... Przecież były plany że to ul. Targowa z ruchem kołowym ma
zejść do podziemia a nie ludzie - piesi. Czy jedna nitka metra i wyrzuceni
pieszych do tuneli jest pomysłem z XXI wieku dla tego chorego "miasta"... oraz
zaniedbywanej dzielnicy.



Temat: Ciezkie czasy nastaly.

> Pokaż mi fragment zadania mówiący o tym, że dziewczyny po raz >pierwszy
spotkały się po przebiegnięciu dokładnie połowy bieżni

Bo startuja po przeciwleglych stronach biezni.
Jesli masz kolo i punkt na kole,to przeciwlegly punkt osiagniesz poprzez
poprowadzenie odcinka z tego wlasnie punktu poprzez srodek kola i prosto do okregu.
Ten przeciwlegly punkt bedzie TYLKO jeden.

> po drugie jeżeli cała długość bieżni wynosi 350, to połówka 175.
> Może ja jestem ograniczona, ale jeżeli Brenta i Sally spotykają się po raz
pierwszy ( twoje założenie, nie wynikające z treści zadania)po przebiegnięciu
wspólnie połowy bieżni czyli 175m, z czego 100m przebiegła Brenta, to Sally
musiała pokonać 75m, jakim cudem przy zachowaniu warunku o stałej prędkości(
każda z dziewczyn swojej) Sally po pierwszym spotkaniu przebiegła 150m, gdy
> Brenta tylko 25.

A skad wzielas te 25m?
Od pierwszego spotkania do drugiego spotkania przebiegly cala bieznie czyli
350m.Sally przebiegla 150ma brenda 200m.
> "Jesli polowa okregu to 100m +Y to caly okreg =200m+2Y"
>
> jeżeli nawet zakładać tak , jak piszesz opierając się na błędnym założeniu że
> bieżnia jest kołem, to
>
> 100m +y pół bieżni ( B+S)
> (150-100)+ (x-y) druga połowa bieżni
>
> Człowieku nie ośmieszaj się,




Temat: Czas Na Urealnienie Ograniczeń?
Ciekawa teoria - im wolniej tym szybciej - gratulacje.
Nie jestem zwolennikiem jazdy bez ograniczeń(sam lubię przycisnąć).
Jednak w dobie coraz większe liczby modernizowanych(in plus)
skrzyżowań i dróg logicznym by było urealnienie przelotowości tych
odcinków. Na szczęście powoli jest to robione, i dobrze. Nawoływanie
do radykalizmu w ograniczaniu prędkości jest sprzeczne z idą postępu
(wróćmy do wolno jadących furmanek?, wtedy też były wypadki).
Niestety w małych miasteczkach i wsiach drogi przelotowe często
prowadzą przez ich środek. Budowa obwodnic jest kosztowna i wymaga
czasu dlatego zamiast ograniczeń do 30-ki należało by myśleć
jak(w konkretnym przypadku) możliwie najbardziej sensownie oddzielić
ruch pieszy od kołowego z uwzględnieniem bezpieczeństwa, i tu jest
pole do popisu dla lokalnych władz. A ekrany przede wszystkim służą
ograniczeniu hałasu(dla estetów można je malować np. w kwiatki).
Pozdr.
Pazdzioch



Temat: Złe nawyki kierowców na Gdańskiej
Złe nawyki kierowców na Gdańskiej
Od pół roku dwa razy w miesiącu przyjeżdzam do jednej z instytucji na ul.
Gdańską. Wiedząc dobrze że jest kłopot z parkowaniem (i opłaty) zatrzymuje
się na Słowackiego. Mały spacerek jeszcze nikomu nie zaszkodził, a
kombimowanie z parkowaniem to nie dla mnie. trzeba sobie ułatwiać życie. Ale
gdy mam póżniej wyjechać na Gdańską , i wciskać się pod tramwaj, to mnie
w...... , zamiast jechać spokojnie prawym pasem. Kiedyś się zastanawialiśmy z
kolegami , czy nie można było by zrobić w ten sposób ; gdy się parkuje na
wielopoziomowym parkingu za połacem młodzieży , to bilet ten powinien
uprawniać do poruszania się komunikacją miejską w strefie ulic Gdańskiej
Dworcowej. Czy to by nie rozwiązywało problem , a może zlikwidować te zapory
na chodniku, albo zamknąć ruch kołowy do Mickiewicza , tak jak na odcinku od
Dworcowej aż do Jagiellońskiej?



Temat: Newsletter 27
ZAMKNIĘCIE ULICY MICKIEWICZA - 20 WRZEŚNIA.
Remont ul. Mickiewicza jest kolejnym zadaniem z tzw. planu 14,5 miliona. Re-
nowacja nawierzchni będzie wykonana na odcinku od ul. Parkowej do ul. So-
wińskiego. Zakres prac przewiduje:

wymianę nawierzchni bitumicznej (frezowanie)

miejscową regulację istniejącej podbudowy (ok. 700m)

regulację krawężników (wymiana i obniżenie krawężników w rejonie przejść dla
pieszych i wjazdów do posesji)

regulację studni kanalizacyjnych i wpustów deszczowych

przebudowę peronów autobusowych

renowacja zieleni i ścieżek rowerowych

Remontem objęte zostanie ponad 900 mb/ 16 tys. m2 nawierzchni.

Stan techniczny wspomnianego odcinka ul. Mickiewicza pozwala na jego dal-szą
eksploatację pod warunkiem wykonania zaleconych robót. Generalnym wykonawcą
prac jest firma NCC Industri. Termin wykonania wszystkich prac wynosi ok. 45
dni. Koszt remontu 1,4 mln. zł.

W celu zminimalizowania utrudnień w ruchu prace zostały podzielone na eta-py.

Etap pierwszyn - rozpoczęcie 20 września - wymiana nawierzchni jezdni wy-
lotowej na odcinku Paderewskiego – Sowińskiego przy połówkowym zamknię-ciu
jezdni; ruch kołowy będzie się odbywał drugą jezdnią wyłącznie w stronę
centrum. Dla przeciwnego kierunku objazd wyznaczono ulicami: Kosynierów
Gdyńskich (na odcinku stanowiącym obecnie ciąg pieszo – rowerowy), 9 Maja,
Dembowskiego, Monte Cassino. Trasa objazdu ma pierwszeństwo przejazdu, dla
potrzeb organizacji ruchu zastępczego ulica 9 Maja będzie ulicą jednokie-
runkową.

Podczas etapu drugiego prace będą prowadzone drugiej połowie jezdni i ruch
kołowo będzie się odbywał wg takiej samej organizacji ruchu jak podczas eta-pu
pierwszego.

Realizacja etapów I i II potrwa ok. 2 tygodni.

Etap III obejmuje całkowite zamknięcie dla ruchu kołowego odcinka od ul.
Parkowej do ul. Paderewskiego. Objazd wyznaczono następująco; od pl.
Grunwaldzkiego przez ulice: Różyckiego, Paderewskiego. Dla ruchu lokalnego do
3,5t objazd od strony ul. Wystawowej poprowadzono ul. Parkową.

Realizacja etapu III potrwa ok. 2 tygodni. Podczas ostatnich dwóch tygodni
wykonywane będą prace związane z odtworzeniem oznakowania, peronów autobusowych
i zieleni.




Temat: Jak tu przestrzegac przepisow
witam

Z opisu wnioskuje że jeżdżę tą samą drogą, również każdego dnia :) I po
wczorajszym wymalowaniu pasów też się złapałem za głowe. Według tego co tam
namalowali, jak się trafi ciężarówka jadąca 15 km/h (zdaża się i tak) to trzeba
się za nią ciągnąć przez długi kawał drogi (a kiedyś w tamtym rojonie na zakazie
wyprzedzania, właśnie ciężarówki jadącej 15km/h zapłaciłem już swoje...). A i ta
40-tka jest mocno nieadekwatna, rozumiem przed co ostrzejszymi zakrętami, ale na
prostych odcinkach? gdzie niekiedy zabudowań nie ma a jak są to w sosunkowo
duuuużej odległości od drogi i z widocznością na duże odległości (jeden dom
odsunięty od drogi na 150 metrów co jakieś 500 metrów).
Dodam że w najostrzejsze zakręty (blisko jakieś 75-80 stopni) na tej drodze
można spokojnie wjechać ponad 80km/h i bez pisku kół z nich wyjechać będąc na
swoim pasie, więc na takim zakręcie rozumiem że słabszy kierowca (pan lub pani w
wieku 70 lat, który dla własnego bezpieczeństwa powinien oddać prawko) może miec
potrzebe jechać 40 ale na prostych 60-70km/h powinno być spokojnie dopuszczone i
nikomu krzywda by sie nie stała. Na pozostałych odcinkach poza zakrętami
spokojnie można jechać nawet ponad 100 i też się nikomu krzywda nie
dzieje(średnia przelotowa na tym kawałku u większości kierowców to właśnie
80-100. Nie mówię, że należy tam zezwolic na jazdę 90 czy 100 ale te 60-70
byłoby już bliżej prawdy.
Tym bardziej, że tak jak piszesz, przed remontem takich ograniczeń nie było, a
jak się mijał czlowiek z ciężarówką to jednym kołem musiał zasuwać po poboczu.
No i przynajmniej na tych łąkach mogli pomalować przerywaną, akurat jest mniej
więcej w połowie odcinka to już by trochę odkorkowało i dało możliwość
przeskoczenia wolniejszego zgodnie z przepisami.

Pozrawiam



Temat: Tiry pędzą przez Kampinos. Ludzie grożą blokadami
Gość portalu: arek napisał(a):

> A pamiętam jak przy rozpoczynaniu przebudowy tej drogi ktoś z
dyrekcji na
> łamach prasy wypowiadał się, że muszą pogodzić się z istnieniem
tej drogi i
> dlatego wydali zgodę na jej przebudowę.
>
> A dyrekcja zamiast tworzyć "obwodnicy" dla ciężarówek przez PN
raczej powinni
> doprowadzić do zlikwidowania drogi która rozcina park na pół

Jak się przyjrzeć dawnym mapom Kampinosu, to widać, że jeszcze
niedawno, np. w latach 80-tych, było na obszarze dzisiejszego KPN
całkiem sporo miejscowości, które potem znikły,b otubylcy wymarli,
albo się poprzeprowadzali.
Ktoś chce przykładu? Proszę bardzo - wieś Ławy, na północ od
Zaborowa. Jeszcze na początku lat 90-tych były dwa gospodarstwa,
których teraz już nie ma, a park przejął ziemie po nich i bardzo
dobrze.
Zmierzam do tego, że jeśli można było przejąć ziemie po
gospodarstwach na obszarze parku, to tym bardziej można było nie
dopuścić do powstania "tranzytowej" drogi dla tirów, z Kazunia, do
Leszna.
Zgadzam się też z mieszkańcami miejscowości położonych przy tej
drodze, bo czasem poruszam się w tamtej okolicy turystycznie i
przejście na drugą stronę drogi jest bardzo problematyczne i
niebezpieczne, bo nie widziałem, żeby kierowcy (niestety nie tylko
tirów...) pamiętali choćby o zmiejszeniu prękości przy wjeździe w
teren zabudowany, co powinni robić. Zresztą natężenie ruchu kołowego
na odcinku Kazuń-Leszno jest tak duże, że pojazdy słychać już
odległości co najmniej czterech kilometrów, a więc w zasadzie z
głębi lasu.
Kto wie, może te ewentualne zapowiadane blokady coś dadzą?



Temat: czasoprestrzen urojona
Czasem lokalnie ujemnym „nierzeczywistym” możemy mierzyć zdarzenia zachodzące w
przestrzeni urojonej (plus i minus) ponadlokalnie lub lokalnie w
przestrzeni „rzeczywistej” i „nierzeczywistej”. A przestrzeń lokalnie
dodatnia „rzeczywista” może być mierzona analogicznie względem czasu urojonego
(plus i minus) ponadlokalnie i przestrzeń lokalnie ujemna „nierzeczywista” może
być mierzona względem czasu urojonego (plus i minus).
Być może stworzenie teorii unifikacyjnej będzie wymagało uznania symetrii
czasoprzestrzennej pomiędzy energią a materią polegającej na tym, że działania
obiektów przynależnych do świata materii odbywają się na odcinku / wzdłuż osi
współrzędnej czasu rzeczywistego, ale w przestrzeni urojonej (dodatniej i
ujemnej), natomiast działania obiektów należących do świata energii odbywają
się na odcinku / wzdłuż współrzędnej przestrzeni rzeczywistej, ale w czasie
urojonym (dodatnim i ujemnym). Z kolei dodatkowy wymiar krzywizny (kołowej)
porządkowałby w świecie materii kierunek czasu rzeczywistego, a w świecie
energii kierunek przestrzeni rzeczywistej.
Czy ma to jakiś sens?
Wydaje mi się, że ogromny.
Mogłoby się okazać, że cząstki są po prostu obiektami punktowymi obserwowanymi
w naszym płaskim świecie, lecz znajdującymi się w ponadlokalnych układach
czasoprzestrzeni urojonej jako sferyczne (i sfero podobne) kwantowe pola
grawitacyjne wciąż oddziałujące ze sobą. Jedne cząstki byłyby przejawami
pewnych poziomów krzywizny takich pól o tej samej energii całkowitej, inne
byłyby przejawami pewnych poziomów krzywizny takich pól o zróżnicowanej energii
całkowitej, a jeszcze inne powstawałyby jako efekt wzajemnego oddziaływania
takich pól ( o takich samych lub /i różnych stopniach krzywizny zależnych od
różnych energii całkowitych tych pól).

Pozdrawiam
Lola




Temat: Drgnęło w sprawie aquaparku
Mały, scerbaty Jaś do duzego, madrego Pana Cbaabc
cbaabc napisał:

> Krzystek nie jest najlepszym prezydentem, ale na pewno nie jest
najgorszym.
>
> Jeżeli ktoś nie widzi pozytywnych zmian to jest skończonym
durniem, ślepcem alb
> o
> partyjniakiem.

To, prosę pana, chciałem powiedzieć, ze coś widzę... A teraz serio -
widzę: przed niecałymi dwoma laty ułożono na nowo chodnik na ulicy
Jagiellońskiej, m. in. w okolicach biura poselskiego Arkadiusza
Litwińskiego, posła PO (odcinek pomiędzy skrzyżowaniem z al. Wojska
Polskiego a pl. Zamenhofa). Nb. wówczas pozbyto się części jeszcze
cesarskich płyt granitowaych, umilających chodzenie w tej części
miasta - i zamiast płyt w trzech rzędach, położono płyty w dwóch
szeregach, wypełniając nieuniknione przerwy pomiędzy nimi kostką w
kolorze 'metalik'. Ul. Jagiellońska jest bardzo wąska na tym
odcinku, więc aby zachować dwustronny ruch kołowy na jezdni oraz
zostawić na trotuarze co najmniej 1,5 m od ściany budynku dla
pieszych przechodniów, samochody są parkowane w połowie swojej
długości na jezdni, a w połowie długości na chodniku. Już wówczas
(półtora roku temu) niektóre osoby na forum zwracały uwagę, że koła
samochodowe (zwłaszcza przy uruchamianiu silnika i odjeżdżaniu z
miejsca postoju) WYRYWAJĄ drobne granitowe sześcianiki z przestrzeni
chodnika. I cóż widzę dzisiaj, 18 listopada AD 2009? Praktycznie na
terenie całego opisanego odcinka ul. Jagiellońskiej (dobre 100
metrów) trwaja intensywne prace związane z naprawą nawierzchni
chodnika... Jeżeli za wszystkie genialne pomysły "nienajgorszego"
prezydenta będziemy w ten sposób płacić (podwójnie - raz za usługę,
drugi raz za niezbędne poprawki, w sytuacji gdy usługa została
wadliwie wykonana), to rada jest jedna - kopniak poniżej pleców w
najbliższych wyborach. Nie stać nas na takiego wizjonera, który
doprowadzi to miasto do ruiny.



Temat: Drgnęło w sprawie aquaparku
Niedojda? Niestety (dla mieszkańców), niedojda...
Gość portalu: info napisał(a):

> Przyjacielu... trzy lata nic i pozory przed wyborami... - rozumiem
że Basen 50m
> ,
> Hala sportowo-widowiskowo, Filharmonia, prawie już pełna wymiana
taboru
> komunikacji miejskiej, strefa parkowania której od 10 lat nikt nie
umiał
> wprowadzić, Pleciuga której miało nie być i kilka innych spraw to
wypadek przy
> pracy? Hahah faktycznie niedojda ten Krzystek, że przez przypadek
to wyszło :)

Przed niecałymi dwoma laty ułożono na nowo chodnik na ulicy
Jagiellońskiej, m. in. w okolicach biura poselskiego Arkadiusza
Litwińskiego, posła PO (odcinek pomiędzy skrzyżowaniem z al. Wojska
Polskiego a pl. Zamenhofa). Nb. wówczas pozbyto się części jeszcze
cesarskich płyt granitowaych, umilających chodzenie w tej części
miasta - i zamiast płyt w trzech rzędach, położono płyty w dwóch
szeregach, wypełniając nieuniknione przerwy pomiędzy nimi kostką w
kolorze 'metalik'. Ul. Jagiellońska jest bardzo wąska na tym
odcinku, więc aby zachować dwustronny ruch kołowy na jezdni oraz
zostawić na trotuarze co najmniej 1,5 m od ściany budynku dla
pieszych przechodniów, samochody są parkowane w połowie swojej
długości na jezdni, a w połowie długości na chodniku. Już wówczas
(półtora roku temu) niektóre osoby na forum zwracały uwagę, że koła
samochodowe (zwłaszcza przy uruchamianiu silnika i odjeżdżaniu z
miejsca postoju) WYRYWAJĄ drobne granitowe sześcianiki z przestrzeni
chodnika. I cóż widzę dzisiaj, 18 listopada AD 2009? Praktycznie na
terenie całego opisanego odcinka ul. Jagiellońskiej (dobre 100
metrów) trwaja intensywne prace związane z naprawą nawierzchni
chodnika... Jeżeli za wszystkie genialne pomysły "nienajgorszego"
prezydenta będziemy w ten sposób płacić (podwójnie - raz za usługę,
drugi raz za niezbędne poprawki, w sytuacji gdy usługa została
wadliwie wykonana), to rada jest jedna - kopniak poniżej pleców w
najbliższych wyborach. Nie stać nas na takiego wizjonera, który
doprowadzi to miasto do ruiny.



Temat: Skandal ! Obw.Śródmiejska cała dopiero za20-30lat!
Skandal ! Obw.Śródmiejska cała dopiero za20-30lat!
Jak podali nasi urzędnicy miejscy za pośrednictwem p.Grzegorza Romana w
piątkowej "Gazecie Wrocławskiej",
domknięcie Obwodnicy Śródmiejskiej na odcinku od ul.Mickiewicza,
poprzez Paderewskiego i dalej, przez Odrę, do ul.Krzywoustego,
"to kwestia odległej przyszłości", a ściślej "20-tu - 30-tu lat"!!!!!!!
Wiadomo, że do tej pory to już na 100% powstaną wszelkie inne obwodnice,
ale ten kluczowy dla tego rejonu miasta odcinek powstanie nawet dopiero
w roku (uwaga!) 2036 , bo zapewne ktoś lub jacyś bardzo ważni mieszkają
przy w/w lokalizacji....:(((
Albo lobby osiedlowe jest silniejsze niż się wszystkim do tej pory wydawało:(
Jak dla mnie, to jest egoistyczne warcholstwo do sześcianu i znowu przez
grupkę ludzi (a może zaledwie 1 decydującą osobę ? ) cierpieć będzie inna,
wielokrotnie większa grupa tych, co kazdego dnia, zamiast np.jadąc z Psiego
Pola na Krzyki odbijać z Krzywoustego przy Widawie w lewo i elegancko ciąć
PROSTO do Armii Krajowej, będą musieli zapieprzać w gęstniejącym ruchu na
Grunwald, żeby przez zatłoczone ruchem LOKALNYM centrum przeciskać się
nadrabiając w dodatku drogi i zatruwając ścisłe centrum stojąc co chwilę na
światłach albo w korku (bo np.z Pasażu Grun.fala ludzi wyjeżdza po kolejnym
seansie kinowym, albo właśnie spiętrza się szczyt poranny czy popołudniowy na
najkrótszej trasie centrum - wschód miasta).
To samo dotyczy kierunku odwrotnego (cała DZIELNICA Krzyki - CAŁY PÓŁNOCNY
WSCHÓD MIASTA, Z PSIM POLEM NA CZELE) !
Czy urzędnicy miejscy z róznych ciał mających w nazwie od lat zapisanych
szumne słowo "ROZWÓJ" są na tyle ograniczeni w rozwoju, że nie dostrzegają
choćby powyższych przykładów skutków braku w/w odcinka Obw.Śródmiejskiej??!!!
Już samo określenie, że koniec budowy czegoś tak ważnego jak obwodnica
nastąpi za 20 - 30 lat, brzmi tak niepoważnie , że zakrawa na jakąś kpinę!!!
Takie stwierdzenie jest najzwyczajniej śmieszne, tylko że do śmiechu nie
będzie tym licznym mieszkańcom , kierowcom i pieszym, którzy przez te 20 - 30
lat będą odczuwać skutki takiego "planowania" "rozwoju" sieci dróg miasta.
Niech się nam nie wydaje, że wszyscy wrocławianie (już teraz mający grubo
ponad trzysta tysięcy samochodów, a ich liczba szybko rośnie) będą jeździli
wyłącznie obwodnicą gminną (wschodnią - Via Romana:) i autostradową = ZDALA
OD CENTRUM !!! JAK PRZYCHODZI CO DO CZEGO TO RZEKI AUT WALĄ N A J K R Ó T S
Z Y M I DROGAMI DO CENTRUM I NIC TEGO NIE ZMIENI !!!
CHOĆBY DZIESIĘĆ OBWODNIC WOKÓL WROCŁAWIA !!!
Dlatego może niech czym prędzej stanie się pełnym kołem ta najważniejsza,
ŚRÓDMIEJSKA , zamiast urywać się nagle na Mickiewicza czy Krzywoustego ???!!!



Temat: Wszechświat bez ciemnej energii
sfera2 napisał:
> Z teorią strun jest taki problem że powiększa ona pole sferyczne z teorii
> kwantowej do wielkości kosmosu z OTW i wychodząc z założenia, że to co odnosi
> się do obliczeń pola na poziomie atomu można powiększyć. Atomów
> jest „nieskończenie” dużo, każdy atom może być osobnym wszechświate
> m itd.

Samych czastek energetycznych jest sporo, ale kazda czastka moglaby byc
przejawem innego stanu tego samego modelu...

Nie musisz wierzyc w teorie strun, na cale szczescie. Nikt nic nie musi.
Zwlaszcza w cos wierzyc (poki co).

Ja nie pisalam jednak o teorii strun, lecz o wymiarze kolowym, ktory jak
narazie tylko teoria strun przyjela za wymiar tak samo pelnoprawny, jak trzy
wymiary proste i czas. Upychajac go jednak do pewnego scisle okreslonego
obszaru przestrzeni.

A ja napisalam, ze wymiar kolowy (podobnie jak "czas promienniowy" ) ma
potencjal - moze polaczyc w prosty sposob pojecia lokalnosci i ponadlokalnosci
obiektow znajdujacych sie w ukladzie "grawitacyjno inercyjnym".
Prosty przyklad
Wysylasz wiazke swiatla ze zrodla. Czas startu t = 0. Swiatlo rozprasza sie we
wszystkich kierunkach przestrzeni. W czasie t = 1 sekunda wszystkie fotony
utworza wspolny uklad o geometrii sfery. Odleglosc dwoch przeciwleglych fotonow
badana (obserwowana ) na plaszczyznie euklidesowej bedzie mierzona lokalnie
odcinkiem prostym, ale odleglosc tych dwoch fotonow znajdujacych sie w ukladzie
ponadlokalnym na plaszcz. euklid. bedzie wyznaczal okrag rowny geodezyjnej tej
sfery (reprezentujacy ponadlokalnosc ukladu) grawitacyjnego fotonow z naszego
doswiadczenia.

Poza tym czas tego ukladu postrzegamy jako lokalny i wzgledny okreslajac jako
rzeczywisty, i geometrycznie stanowi on promien okregu, natomiast przestrzen
calego ukladu jest ponadlokalnie bezwzgledna,ktora mozemy okreslic
jako „urojona”.
Lola




Temat: Po co Gorzowianom ta obwodnica?
> Obwodnica średnicówką? a co łączy z czym? Ple z polem?
Widzisz, sam sie pogubiles w swoich zeznaniach, i teraz na sile
brniesz. Napisales, ze obwodnica powinna minac miasto SZEROKIM
LUKIEM - a ta DROGE EKSPRESOWA (tu akurat nie ma watpliwosci), na
odcinku o ktorym mowi, zbudowali tak, ze NIE OMIJA SZEROKIM lukiem.
Wiec jesli sie masz czepiac definicji slowa "obwodnica", to pokazuje
ci, ze to nie do konca jest obwodnica, bo do definicji nie pasuje.
Wiec sie od definicji odczep - jest to droga, ktora w jakis sposob
komponuje sie geograficznie, ma swoja funkcjonalnosc, i chyba nie
zakwestionujesz pogladu, ze jakby dorobili jakis wjazd i zjazd, to
by ta funkcjonalnosc byla wyzsza, a drogi dochodzace bezpieczniejsze?

> I po co miałaby łączyć,
> skoro z zamysłu ma oddalać od miasta ruch ciężki i tranzytowy?
Po to, zeby jadac z jednych oplotkow do drugich oplotkow, nie jechac
przez centrum. Zeby odciazyc centrum od WSZELKIEGO RUCHU KOLOWEGO,
ktory moglby isc gdzie indziej...

> Autostrada A2 w Poznaniu została wyznaczone lata "świetlne" temu,
Jak juz sie tak slowek czepiasz, to moze nie pisz o latach
swietlnych?

> z założenia autostrady mają [...]pomóc im wyprowadzić [...]międzyd
> zielnicowy z centum.
[Pozwolilem sobie wyciac, zeby pozostawic to, co chcialem
skomentowac, reszta jest oczywista i nie ma co dyskutowac.]
Aha, czyli caly problem polega na tym, ze to droga ekspresowa, a nie
autostrada - wiec juz nasz odcinek ekspresowki nie musi laczyc
Zawarcia z Wieprzycami?

> Gorzów to nie Poznań!
Czy to jest powod, ze majac taka porzadna droge, nie zrobic dwoch
zjazdow/wjazdow?

> Reasumując gadasz głupoty na miarę rewolucjonistów komunikacyjnych
Wiesz, to samo moglbym o tobie napisac - zwlaszcza, ze sam mieszasz
sie w swoich zeznaniach. Wiec moze skonczmy ataki personalne i
wrocmy do dyskusji MERYTORYCZNEJ?

> zy "unowocześnili" transport w Poznaniu niszcząc układ
> komunikacyjny w północne
Czy ja mowie o REWOLUCJI? Zrobienie dwoch zjazdow wiecej PRZY JUZ
BUDOWANEJ DRODZE (uzywam formy niedokonanej, bo to mozna bylo zrobic
na etapie budowy, nie teraz) to REWOLUCJA?




Temat: Druga linia metra - przetarg do powtórki
robert_c napisał:

> Cóż dodać?
> Jeśli władze nie mają zapewnionych funduszy na cała II linię
metra, to nie powi
> nny w ogóle brać się za budowę. Zbudować tylko centralny odcinek
i ... czekać n
> a lepsze czasy? Akurat centralny odcinek II linii jest najmniej
potrzebny.
> Chyba dość wszyscy już mamy ślimaczącej się budowy I linii, ktora
trwa już ćwie
> rć wieku głownie z powodu braku pieniędzy.
>
> Władze Warszawy mają teraz trochę czasu, by pomyśleć skąd wziąc
fundusze. Lepsz
> ego czasu nie będzie, by postarać sie o środki z budżetu Państwa.
Byleby tylko
> nie budować metra kosztem innych inwestycji, gdyż nie tylko II
linią Warszawa b
> ędzie funkcjonować.
>
> Na II linii nie potrzeba izraelskich alabastrów na suficie. Zwykły
barwiony bet
> on wystarczy. Niech stacje będą funkcjonalne i schludne, ale niech
będą.
> Co nam po tym, ze stacja Pl. Wilsona została wybrana najładniejszą
stacją metra
> na świecie, skoro przez 25 lat nie udało się skończyć I linii?
> Do metra idzie się, by przejechać szybko z miejsca na miejsce. By
podziwiać dzi
> eła sztuki wolę pójśc do Muzeum Narodowego.
>
Jesli miasto nie ma pieniedzy na druga linie metra to podpowiem skad
brac.A dawac mandaty tym co parkuja na chodnikach i trawnikach oraz
tych co nie sprzataja psich kup.W jeden dzien by zebrano nie tylko
na metro ,ale i na remont drog ,ulic ,odbudowe palacu saskiego.W
Nowym Jorku nikogo nie obchodzi czy masz gdzie zaparkowac czy
nie ,jak postawisz jednym kolem na chodniku ,badz pewny,ze
znajdziesz tickiet za wycieraczka,a jezeli zaparkujesz na anhattanie
to ci sciagna i kosztuje trzy razy tyle plus zmarnowane pol dnia na
wykup.



Temat: lodołamacz ?
> Przyjrzyjmy się bliżej czołgowi BT 7M .
ano przyjrzyjmy, ale tak dogłębnie, a nie patrząc tylko na wypociny Rezuna.
> BT znaczy bystrochodnyj czyli szybki . Wielkie koła - ano bo w tym czołgu
> gąsienice się zdejmowało i mógł jechac po szosie blisko 100 km/h !
Jak na czołg kołowy to faktycznie jeden z lepszych. Bo inych zasadniczo nie
było. ale już taki Pz. III na badaniach porównawczych w ZSRR w 1940 wyciągnął
na gąsienicach po szosie więcej niż BT-7 na kołach. Różnica była niewielka,
raptem coś koło 1 km/h, ale jesli dobrze pamiętam było to coś koło 80 km/h.

Znowu
> porąbało konstruktorów -zeków przeklętych - gułagu im mało !Gdzie te
rosyjskie
> szosy ! Kiedy wszędzie pola i błota !
Jakos się znalazły np. w czasie powtotu znad Chałchin Gołu 11 BPanc wracała na
zachód, BT-7 pokonały w ciągu 2 dni (12-15 wrzesień) 650 km, średnio 305 na
dzień. Na kołach oczywiście.
Druga sprawa, oficjalna instrukcja użycia BT-7 podawała, że napęd kołowy jest
przewidziany TYLKO do poruszania się na własnych tyłach w celu skrócenia
przejazdu z jednych odcinków frontu na inne. No, chyba że Rezun ma inne źródła.
Rad bym zobaczyć.

> Rzut na mapę . Szosy są ale w Europie - Niemcy , Francja - o tam drogi są
> dobre
Jakos Niemcom udało się całkiem dobrze podbić Francję bez takich czołgów. Jakim
cudem?

Teren dla BT 7M .Szybki rajd na zachód , pędzą zagony pancerne likwidują
>
> lub omijają punkty oporu nie wdając się w walkę tym zajmą się inni
hoho, nie tak prędko. Na kołach BT-7 mógł jechać TYLKO po asfalcie, po gruncie
już nie. Założenie gąsienic to cos koło 30 min. W tym czasie wielki wąż jest
bezbronny. Zresztą wystarczy ustawić armatę ppanc i zniszczyć pierwszego BT.
Reszta z asfaltu nie zjedzie, bo ugrzęźnie.



Temat: Wojska Polskiego
Gość portalu: STUDI napisał(a):

> Z jednej storny masz racje, z drugiej miasto sie zakorkowalo.
> Alternatywny przejazd jednokierunkowymi ulicami Jaracza i Rwewolucji (dawan
> Poludniowa) tez juz sie zapchal. Ciag Zielona Narutowicza jest wg meni
> najlpeszym rozwiazaniem dla poszerzenai przejazdu. Bo co innego mozna zrobic?

Jestem zdecydowanie przeciw:
1. Ideą jest wyprowadzenie samochodów z centrum, a nie tworzenie im kolejnych
tras.
2. Przebicie tego ciągu rozcięłoby turystyczny odcinek Piotrkowskiej na pół.
3. O zabytki tworzące historię Łodzi trzeba dbać.

> Zlikwidowac park "sledzia", zburzyc palac Poznanskiego przy Ogrodowej? Zeby
> zrobic szeroki ciag Polnocna-Ogrodowa-Srebzrynska.

Oczywiście, że nie.
Zresztą po diabła taki ciąg?

> Bo jak na razie to w Lodzi jest tlyko jedna ulica przelotowa. Mam na mysli
> Pilsudskiego-Mickiewicza.

I starczy. Centrum powinna obsługiwać komunikacja zbiorowa.

> Ciag Zachodnia i al. Kosciuszki jet zbyt waski.

Gdyby był szerszy, też by się zatkał :)

> W koncu i tak ponoc tylko chodzi fragment (nie cala) kamienicy na rogu
zielona
> Piotrkowska..

Jakim cudem nie cała?

> To tylko jakis kompromis. Wybor mniejzszego zla.
>
> Niestety jesli chodzi i transport zbiorowy w Lodzi to jest on fatalny. A
> jeszcze ma przybyc autobus w cetrum. Autobus nie tramwaj. (Pomys z linia
wokol
> scislego centrum).

Nie sprawdzi się. Autobus będzie tkwił w korku.

> Co do tramwajow, zauwazcie ze dosc uboga siec linii spowodowala sutuacje ze
> nawet po wycofaniu ruchu kolowego z ulic w centrum i tak tramwaje tez by
staly
> w korkach. Tym bardziej ze liczba linii i czestotliwosc kursow wtedy nie
bylyby
>
> wystarczajace.

W tej chwili stoją tylko na ul. Kilińskiego. Uważam, że wyprowadzenie z niej
samochodów korki by rozładowało.

> Czyli co dodatkowe autobusy, to przecierz znowu ruch kolowy. A
> dojazd zapoatrzenia do sklepow, tez pozostanie. A zaopatrzenie to dodatkowe
> utrudnienie na ciasnych ulicach.

Jest to problem marginalny. Tłok tworzą prywatne samochody, a nie kilka
ciężarówek rano.

pozdrawiam



Temat: Klecińska
NO akurat nie zgodzę się z Tobą Smi, że: 'słowo "obwodnica" w przypadku
obwodnicy śródmiejskiej nie oznacza obwodnicy bezkolizyjnej o wysokich
paramnetrach'. Akurat pojęcie "obwodnicy" określa jedynie funkcję
komunikacyjną, jaką taki rodzaj korytarza drogowego ma spełniać. Nie określa
natomiast parametrów technicznych. Zadanie "obwodnicy śródmiejskiej" może
bowiem spełniać zarówno normalna jednopoziomowa trasa obwodowa o parametrach
G2/2, jak to ma miejsce w naszym mieście; trasa ruchu przyspieszonego (w Polsce
70 lub 80 km/h) z mniej licznymi skrzyżowaniami (coś na kształt Legnickiej; jak
również trasa o parametrach ściśle autostradowych i przebiegająca w dużej
mierze z wykorzystaniem obiektów inżynieryjnych typu estakada oraz skrzyżowań
wielopoziomowych (patrz: przykład przykład miast w USA, gdzie małe ringi
obwodzą centrum. Typowe rozwiązanie np. w Dallas).
Apropos dyskusji dotyczącej tematu: 2 czy 3 pasy na Klecińskiej, opcja 2-
pasmowa wcale nie jest taka jednoznaczna. Pamiętaj, że odcinek ten inaczej niż
np. Hallera, nie stanowi wycinka drogi śródmiejskiej, lecz w dosłownym tego
słowa znaczeniu komunikuje dwie absolutnie odizolowane od siebie częsci miasta.
Z jednej strony krzyki, z drugiej za 2 i pół kilometrowym pasem ogrodów
działkowych Muchobór Mały i Nowy Dwór, a jeszcze dalej za torowiskiem
Kosmonautów i KOzanów. Zwróć również uwagę, że do czasu oddania AOW tędy będzie
przebiegał transport kołowy w kierunku Poznania. Następnie nie zapominajmy o
rozbudowującym się tuż obok Klecińskiej Dolnośląskim Inkubatorze Naukowo-
Technicznym, a wraz z nim budowie drugiej już fabryki
farmaceutyków "Macopharma". Po trzecie wreszcie należy do istniejącego już
ruchu dodać jego wzrost w momencie oddania do użytku Galeri Legnickiej. Jak
mają do niej dotrzeć mieszkańcy Krzyk, Kleciny etc.? Budowa dwu jezdni
3pasmowych wydaje się więc ze wszechmiar uzasadniona, nawet biorąc pod uwagę
obecne natęrzenie ruchu. Problemy z zakorkowywaniem już teraz znacznie
upośledzają płynność ruchu na odcinkach ul. Wiśniowej oraz Hallera.



Temat: Zniszczony krajobraz Warszaw-Lublin-Chełm
To nie tak z tymi drzewami...
Ich rolą w XIX i wcześniejszych wiekach było z jednej strony ocienianie
podróżnych w lecie, a z drugiej (ważniejszzej) wskazywanie podróżnym drogi, co
było szczególnie istotne w zimie, kiedy śnieg przykrywał wszystko.
Aktualnie drzewa rosnące przy drodze stanowią bardzo duże zagrożenie dla ruchu
kołowego - z jednej strony w czasie ewentualnych wypadków, z drugiej jednak -
chyba częstszej - w czasie silnych wiatrów (wiele razy słyszy się, że spadające
konary ranią czy zabijają kierowców).
Niezależnie od poglądów mniej lub bardziej doświadczonych kierowców, oczywistą
prawdą jest to, że uderzenie w przydrożne drzewo jest znacznie droźniejsze dla
kierowcy i pasażerów niż wypadnięcie w pole i wyhamowanie prędkości na odcinku
kilkudziesięciu metrów. Nawet gdyby miało się to wiązać z dachowaniem - w
przypadku zapiętych pasów wychodzi się z tego tylko z potłuczeniami i lekkim
szokiem ;)

Z kolei problem stepowienia terenów czy też erozji polega na zupełnie czym innym
i widać, że pojawiło się tu kilka półprawd.
Istnieją dwa rodzaje erozji: wietrzna i wodna. Ta druga jest szczególnie
niebezpieczna dla mocno pofałdowanych terenów, zwłaszcza podgórskich. Dla jej
zatrzymania konieczne jest występowanie jak największej ilości lasów i trwałych
użytków zielonych. Nie porównujcie więc w kontekście erozji wodnej warunków
geograficznych Austrii do Lubelszczyzny, bo to śmieszne.
Z kolei erozja wietrzna jest to zjawisko polegające na degradacji gleby przez
wiatr, które występuje na terenach o słabszych glebach, niskich opadach i
wilgotności gleby oraz intensywnej uprawie roslinnej. Te warunki występują od
lat 70. w Wielkopolsce, gdzie w wyniku intensywnego rozwoju rolnictwa wycięto
większość zadrzewień śródpolnych w totalnie idiotyczny sposób zmeliorowano, czy
też raczej osuszono Wielkopolskę, co w efekcie spowodowało ogromny deficyt wody,
a w skład szaty roślinnej zaczęły wchodzić rośliny typowe dla obszarów stepowych.

W chwili obecnej prowadzi się wiele programów badawczych i działań w celu
zatrzymania zjawiska stepowienia Wielkopolski. Jednakże ze względu na zupełnie
inne warunki nie ma takiego zagrożenia dla Lubelszczyzny: są tu wyższe opady,
lepsze zasoby wody w glebie, lepszej klasy gleba, aż wreszcie duże rozdrobnienie
pól, które dzięki licznym miedzom i zadrzewieniom śródpolnym sprzyja obniżeniu
ewentualnych skutków działania erozyjnego wiatru.

Reasumując - drzewa tak, ale w bezpiecznej odległości od drogi ;)



Temat: Szybki tramwaj
Nie lubimy sie spierac o slowa, bo to niespecjalnie ma sens. Nalezy pamietac o
definicji szybkiego tramwaju przyjetej przez UITP - ktora chyba nadal
obowiazuje. Jej sensem jest, ze LRT laczyc moze wszystkie "klasy" torowisk w
jednym, zawiera odniesienie do mozliwosci przebudowy na lepsze w przyszlosci,
ale mowi tez, ze na kazdym etapie ewolucji system moze funkcjonowac jako
skonczona calosc. Obejmuje wiec i premetro, i klasyczne trasy tramwajowe. Zeby
jednak bylo "LRT" to musi byc na znaczacych odcinkach szybciej niz klasycznym
tramwajem. To mozna osiagnac w rozny sposob, takze srodkami organizacji ruchu
(czyli np. sygnalizacja wzbudzana).

Zgodnie z logika belyala tylko trasy pozasrodmiejskie powinny byc szybkie i
bezkolizyjne (?) - a co wowczas z tramwajami w Niemczech, ktore maja tunele w
srodmiesciach, a naziemne trasy (nawet uliczne) na peryferiach?
Teoretycznie, gdyby nadac priorytet tramwajom nawet na linii NS i wchodzacych
na nia, to calosc tez mozna by "sprzedawac" publice jako LRT.

Kiedys bardziej widziano szybki tramwaj jako etap posredni na drodze do metra.
Dzisiaj czesciej LRT z trasami ulicznymi jest juz celem samym w sobie.
Dlaczego? - a bo dostepnosc stacji w tunelach nie nieporownanie mniejsza od
zwyklych przystankow, koszt ich budowy paranoidalnie wysoki, a samo ich
istnienie i tak nie zwalnia z ograniczen dla ruchu kolowego.

Ergo - jak dojrzeja w Lodzi do uprzywilejowania tramwaju w srodmiesciu a nie na
polu, to bedzie prawdziwy przelom. Na razie to jest troche mydlenie oczu.

A na koniec - reforma tramwajow dala ogromne oszczednosci czasu. Zamiast
wyczekiwac na ulicy kilkanascie minut stoi sie srednio piec minut. Prosze nie
belzebubic andronow.



Temat: jakie ograniczena szybkosci w Polsce?
jak wyglada z twoim doswiadczeniem??
lxlxl napisał:

> myfirstalfa napisał:
>
> > dlaczego jestes za ogolnym ograniczeniem predkosci?
>
>Bo szybkosci powyzej 130-140 km/h uwazam za nonsens z kazdego punktu widzenia,
> ekonomicznego, ekologicznego i przede wszystkim ze wzgledu na bezpieczenstwo.
> Jak dokumentuje to przytoczony przeze mnie przyklad, wprowadzenie
ograniczenia
> szybkosci, zwlaszcza na zatloczonych odcinkach autostrad powoduje spadek > >
> ilosci wypadkow.

odbiegasz od tematu:
jest duza roznica miedzy ogolnym ograniczeniem a ograniczeniami predkosci
w miejscach ze szczegolnie natezonym ruchem kolowym
ogolne ograniczenie predkosci nie przynosi przez ciebie opisanego efektu
(przyklady z francji, austrii, wloch itd.)

> sam sie poinformuj lepiej, bo sprawa wcale nie jest "zrewidowana". W opisanym
> przez ciebie wyroku z roku 2002 nie ma zadnego odnosnika do sprawy, ktora
> opisalem.

zadnego odnosnika???
czytajac tyle na ten temat musisz sam przyznac ze sytuacja prawna nie jest
tak jasno i prosto uregulowana jak usilujesz mi/nam to "wcisnac"

> Przy szybkosci 200 km/h to ponad cwierc kilometra.
> Jakie "pole widzenia" na prywym pasie ma ktos znajdujacy sie na lewym pasie,
> 30 metrow za wyprzedzana ciezarowka jadaca z szybkoscia 100 km/h?

nie wliczyles drogi hamowania ciezarowki!
a gdy nie ma zadnej ciezarowki (niedziela) i autostrada jest "przejrzysta"
mam sie nadal ograniczac ze wzgledow bezpieczenstwa??
(to usilujesz osiagnac przeciez, albo??)

mam wrazenie ze sam masz lek przed wyzsza predkoscia
w takim przypadku jest jaknajbardziej wskazane ograniczyc sie do 130km/h

zycze ci dalej bezpiecznej i "szybkiej" jazdy

myfirstalfa




Temat: wizualizacja ul. Św. Wincentego
Witam!

Niestety nie udało mi się uczestniczyć w spotkaniu w ratuszu.
Opieram się jedynie na treści cytowanego artykułu oraz wstępnej
wizualizacji. No a tam widać wyraźnie tendencję do ograniczania
liczby skzyżowań z poszerzoną ul. Wincentego. Na wizualizacji
wskazane są jedynie takie skrzyżowania jak Kołowa/Obwodowa (Tam
Kondrtowicza będzie miała łącznie osiem pasów ruchu w dwie strony,
uwzględniając pasy do skrętu), potem skrzyżowanie z przedłużoną ul.
Samarytanka, dalej Budowlana / Gilarska i projektowana Nowo-Trocka
(z tego co wiem, biegnąca od OBI, terenami ogródków działkowych przy
Zamiejskiej i Askenazego a następnie polem PGR-owskim ) oraz
Kondratowicza i na koniec Malborska / Przy Grodzisku. Wydaje mi się
więc że obecne skrzyżowanie wyjazdowe z ORCO (ul. Przy grodzisku) i
wjazd w Malborską zostaną utrzymane.

Mimo wszystko uważam, że Zarządy poszczególnych etapów powinny tę
sprawę prześwietlić, żeby było wiadomo na czym stoimy. W artykule
wyraźnie zostało napisane, że ul. Wincentego ma mieć status
drogi "głównej przyspieszonej" a to prowadzi do ograniczenia liczby
skrzyżowań. Być może wystarczyłby (a dla nas byłby bardziej
komfortowy) status zwykłej drogi "głównej", czyli taki, jaki posiada
Radzymińska.

Co do drogi pod lasem, to jej ewentualne powstanie także wydaje mi
się mało szczęsliwe dla mieszkańców naszego osiedla (głównie dla
tych mieszkających od strony lasu, ale także dla innych). Z drogi
tej mogłoby bowiem korzystać wielu kierowców z Zacisza, udających
się na zakupy do centrum handlowego a to oprócz hałasu i ruchu, pod
oknami, mogłoby spowodować dodatkowe korki.

Niestety istnieje pewna liczba argumentów za powstaniem tej drogi.
Po pierwsze istnieje ona w planach chyba od 1999 r. Po drugie, tak
naprawdę do wybudowania jest zaledwie ok 200 metrowy odcinek, bo
swoje kawałki zbudował zarówno Agmet jak i Orco. Po trzecie, w
wypadku zmniejszenia liczby skrzyżowań z poszerzoną ul. Wincentego i
(o zgrozo) likwidacji naszego wyjazdu z siedla, droga taka mogłaby
być alternatywą rozprowadzającą ruch z naszego osiedla i z Orco na
północ (do centrum handlowego) i na południe (do centrum Warszawy).
Tu też wspólnoty powinny być czujne i walczyć o ewentualne
wprowadzenie ograniczeń w ruchu w formie np. śpiących policjantów
itp. Droga w oryginanych planach miała mieć bowiem charakter drogi
osiedlowej.

Pozdrawiam



Temat: Progi zwalniające na ul. Kopernika
1. Za organizację ruchu na drodze w tym za ew progi odpowiada zarządca drogii a nie policja. Powstańców jest drogą gminną więc wnioski trzeba słać do burmistrza.

2. Na drogach na których prowdzona jest regularna komunikacja autobusowa nie można stosować progów zwalniających - tak mówi rozporządzenie ROZPORZĄDZENIE MINISTRA TRANSPORTU I GOSPODARKI MORSKIEJ z dnia 2 marca 1999 r. dz.Ust 43
Czyli jest wybór - progi albo autobus.
Dlatego progi na powstańców są na odcinku którym nie kursuje X.
Kolejnym aspektem jest to, że progi zwalniające generują hałas.
Szczególnie gdy jeżdżą tam pojazdy ciężkie - które muszą zwolnić przed progiem przetoczyć się przez próg i przyśpieszyć.

3. Faktem jest, że na Powstańców jest duży ruch i jest bardzo niebezpiecznie i trzeba coś z tym zrobić.
Są inne metody poprawy bezpieczeństwa które mozna zastosować
można je podzielić na 2 grupy metody zachowujące płynność ruchu (różne sposoby uspakajania ruchu) oraz metody szatkujące ruch - czyli światła.
Z metod upłynniających ruch (ale także spowalniających ruch) najskuteczniejsze są małe ronda.
Kolejne to przewężenia jezdni np. poprzez wydzielenie azylu dla pieszych.
Pozostałe metody nie nadają się do zastosowania na drodze o natężeniu ruchu takim jak na Powstańców.

Pewnym wyjściem pół legalnym - bo ginącym w zawiłościach interpretacyjnych rozporządzenia mogą być wyniesieone przejścia dla pieszych. Kwestią sporną jest to czy takie wyniesione przejście dla pieszych jest progiem zwalniającym czy nie jest.
Tzn czy mogą autobusy mogą kursować przez takie coś.
Innym wynalazkiem są progi wyspowe, takie nieciągłe progi zwalniające wyglądające jak wysepki dostosowane konstrukcją do autobbusów kursujących na danej drodze.
Taki próg musi mieścić się pomiedzy kołami autobusu, a osobówki muszą przyjamniej jednym kołem po nim przejechać.
Są miasta gdzie odważono się takie coś zastosować wraz z komunikacją autobusową ale na razie są to przypadki odosobnione.

Kiedyś na tym forum była również dyskusja o możliwoścci zakupu fotoradaru dla staży miejskiej i postawienia kilku masztów na terenie miasta m.in na Powstańców.
Na razie władze miasta tematu nie podchwyciły




Temat: >>>przebudowa nawierzchni pod nowym wiaduktem<<
m.pampuch napisał:

> Na kilku ważnych szlakach komunikacyjnych w Piotrkowie, które mają dobrą
> nawierzchnię układana jest tzw. warstwa zabezpieczająca specjalnej substancji
> uszczelniającej. Nie jest to tradycyjny nowy dywanik asfaltowy. Dobre
> nawierchnie zabezpiecza się właśnie po to, aby przez kolejne lata nie miały
na
> nie wpływu czynniki atmosferyczne i by długo służyły kierowcom. Płaci za te
> prace Miejski Zarząd Dróg i Komunikacji. Koszt tych prac jest niewielki,
rzędu
> 10 zł/m2 w porównaniu z wykonaniem nowej nawierzchni.
> We wrześniu przewidywane jest nasilenie prac drogowych na terenie miasta,
> kierowcy pewnie nie będą zadowoleni. We wrześniu będą niższe temperatury,
które są warunkiem dobrego wykonania nowych dywaników.

Zapewniam,że kierowcy już są niezadowoleni. Przeczytanie tego wątku
spowodowało,że rano składam w Zarządzie Dróg pismo poniższej treści:

"W związku z przeprowadzanym remontem ulicy Krakowskie Przedmieście i
ul.Kopernika zwracam się z pytaniem w oparciu o jakie normy techniczne
kładziona jest nowa nawierzchnia jezdni. Czy sposób jej wykonania - czyli
grys kładziony na lepik ( smołę? ) - i dopuszczenie do ruchu kołowego bez
usunięcia warstwy niezwiązanej (sypkiej) jest technologicznie prawidłowy?
Pozostawienie grysu stanowi zagrożenie dla uczestników ruchu - wydostaje
się spod kół samochodów i uderza w maskę,drzwi, szyby. Ustawienie znaku zakazu
przekraczania prędkości 40 km/h na odcinku 3 km drogi wyjazdowej z miasta jest
nieskuteczne - kierowcy jadą dużo szybciej i "sieją" grysem po innych
samochodach. Nierespektowanie tego ograniczenia wynika
ze słusznego skądinąd przekonania, że służby drogowe niechlujnie pozostawiają
takie znaki po przeprowadzonych i już zakończonych remontach. Znaki potrafią
stać po kilka tygodni więc trudno się dziwić, że są przez kierowców ignorowane -
np. znak robót drogowych i zwężenia jezdni przy ul.Grota-Roweckiego po
remoncie nawierzchni przeprowadzanym w pierwszej połowie lipca br. stoi do
dziś.
Dlaczego nie można zamknąć jednego pasa,wykonać pracę do końca, oddać do użytku
czystą nawierzchnię a ruch regulować wahadłowo?
Dlaczego trzeba jechać po rozpływającym się lepiku i za chwilę przez łach
grysu? Opony obklejają się tą mieszanką - to też jest zgodne z technologią?
Dlaczego MZDiK naraża kierowców na ryzyko uszkodzenia samochodów?
Kto zapłaci ewentualne odszkodowanie?
Komu brakuje wyobraźni?"




Temat: Pomnik Kazimierza Wielkiego na ukończeniu
he he. ale to drogi było już zbędnę. chyba,ze jestes piekną,długonogą
blondynką :-)

wracając do mojego nuzacego wywodu...

... to zabawne,że mozna mieć tak kompletnie rózne wizje.

no i znowu zemsciło sie na mnie,ze komentowałem na bieżąco,nie doczytawszy
nawet do konca całego wpisu adwersarza, a ten w trzeciej części
(umownej,powiedzeliłem sobie na trzy czesci)wraca podstępnie na Stary Rynek
i usuwa stamtąd Pomnik Walki i Męczeństwa (wsórd młodziezy funkcjonujacy jako
Pomnik Koszykarzy- ale chyba nie Astorii).

cytuję:
"zabudowa Placu
Teatralnego, następnym posunięciem powinna być budowa tunelu pod ulicą Focha na
wysokości Savoya, dzięki czemu możnaby zlikwidować światła uliczne i ogólnie
przejście dla pieszych które okazałoby się zbędne, natępnie należałoby
zabudować po prawej wolny plac na Gdańskiej pomiędzy muzeum a rossmannem,
uwieńczeniem ulicy byłby powrót domu towarowego - w postaci odnowionego ze
strzelistym dachem Jedynaka.
Ukoronowaniem tego projektu byłaby odbudowa - ścisła rekonstrukcja zachodniej
pierzei Starego Rynku oraz budowa podziemnego parkingu pod tym placem, sam
pomnik męczeństwa oraz szaniec powinny zostać przeniesione np. do Fordonu.
Tak reprezentacyjny Rynek możnaby przemianować na Plac Królewski, sam pomnik
umieścić na podwyższeniu i zapewnić wspaniałą iluminację - proszę sobie
wyobrazić - wówczas uzyskalibyśmy najwspanialszą ulicę w mieście od Hotelu Pod
Orłem i Jedynaka aż po pomnik króla - taki mini praski Plac Wacława.
Ta nowa - stara ulica zauroczyłaby bydgoszczan oraz przybywających do miasta i
z pewnością stanowiłaby przeciwwagę dla nowych centrów handlowych, jak np
Galeria Pomorska."

-tunele dla pieszych mają to do siebie,ze piesi ich nie lubią,a niepełnosprawni
jeszcze bardziej. efekt byłby taki,ze i tak wszyscy (sprawni)by przebiegali
górą.
jak już to odwrotnie: ukryc w tunelu samochody na odcinku Rondo Jagiellonów -
Opera Nova, zostawiajac tramwaj u góry.
Wtedy mamy sympatyczny deptak na górze. Mostową wykluczamy z ruchu kołowego...
ech marzenia :-)
Plac,który kolega chce zabudowac maksymalnie-bym zostawił, jedynie go ładnie
zagospodarowawszy.
takie miejsca oddechu są przydatne, nie tylko równa ściana ulicy tworzy
piekno :-)

Jedynak... Ech Jedynak. Pisalismy troszkę o nim na forum już.
Jest z nim kłopot. To miał być pierwszy tak supernowoczesny budynek w miescie.
Pierwszy żelbet, elementy modernistyczne. ówczesny hi-tech.
tymczasem,o ile jeszcze klasycyzujące rzezby u wejscia da sie zgrabnie
wytłumaczyć,o tyle owego strzelistego dachu już zupełnie nie :-)
(jesli Jedynak miał strzelisty dach, to jaki ma Fara ?)
Na domiar złego,ów modernistyczny,nowoczesny budynek miał w tym wcale jednak
niestrzelistym dachu...

... WOLE OCZKA !!!!
to dopiero dopełnia obrazu nędzy i rozpaczy he he. moderna z wolimi oczkami,uha
haha ha !

W kazdym razie trudno nazwac dziś pod jakimkolwiek względem Jedynaka budynkiem
prekusrorskim. Miał być nowoczesny, wyszedł pół na poł, bo architekt jakby
zatrzymał sie w połowie drogi, a nawet cofnął.

Dzis,gdy on-ten Jedynak- taki stary i brudny, wszystko jedno pewnie czy miałby
dach spadzisty,czy nie. Moim zdaniem zbędny to jednak zachód
w otoczeniu "płaszczaków".

Parking podziemny pod Starym Rynkiem. Temat wałkowany juz na forum również.
W tej chwili nie ma komu go dedykowac. Tyle roboty w tak trudnym terenie i nie
ma komu.
Poza tym pod powierzchnią ziemi są dobrze zachowane resztki starego
sreniowiecznego ratusza ! ( pisałem o tym na forum i cytowałem wyniki badan
archeologicznych- w tej chwili nie mam czasu niestety by szukac).
budowa parkingu oznaczałaby wiec, pozbycie sie mozliwosci odbudowy raz na
zawsze.w tej chwili i tak nie ma nawet sensownej dokumentacji,ale kto wie ?
moze za 100 lat znajdzie sie gdzies w jakims lochu ?
dlatego jak juz cos grzebac pod rynkiem, to wolałbym podziemną galerię
z wyeksponowanymi murami starego ratusza.

A króla do rzeki Brdy,skoro nie wiadomo co począć :-)
tak zupełnie powaznie, to naprawde mi szkoda,ze tych pieniędzy nie dołozono na
odbudowę Potopu.



Temat: Do drogich cyklistow i innych....!;-}
Czwarty raz to czytam....?;-}}}
wielgibolo napisał:

> Kolega upraszcza i to w sposób niegodny kogoś operującego słowem w taki
sposób
> ;)
No bo, tego, taki "praszcziej" ze mnie, no i upraszczam jak tylko mogie;-}.
> Przecież argument jakoby zły stan polskich dróg odbierał prawo rowerzystom d
> o korzystania z nich jest niespójny i nielogiczny.
Tak napisalem? Doprawdy postawilem tak zbudowany argument, do tego niespojnie i
nielogicznie;-}?
> Jako kierowca samochodu powo
> dując wypadek ponosisz odpowiedzialność za nieprawidłowy manewr w takim samym
s
> topniu jak ja jadąc rowerem i wpadając pod twoją ropedzoną maszyną. Duża
ilość
> wypadków na drogach, które niewatpliwie wynikają ze stanu polskich dróg w
żaden
> sposób nie warunkują tego kto może się po nich poruszać a kto powinien pozosta
> ć w domu.
Blad logiczny przyjacielu ("mojej zony" - jak mawia z przekasem moj znajomy;-}).
Stan i rodzaj drogi warunkuje, a raczej powinien warunkowac jakie wehikuly sie
po niej przemieszczaja. Zgodnie ze zdrowym tzw. rozsadkiem, ktory ludzie wbrew
zdrowemu rozsadkowi przekladaja sobie na prawo, ktore z kolei ze zdrowym
rozsadkiem ma tyle co tworzacy je ludzie;-}. Suma sumarum, mozna powiedziec,
ze - nie droga dla uzytkownikow, ale odpowiedni uzytkownicy dla odpowiedniej
drogi.
> Jeśli szanowny kolega ma obawy przez zrobieniem krzywdy jakimuś rower
> zyście z powodu stanu polskich dróg to polecam przesiąść się do komunikacji
pub
> licznej.
Stary, ja nie mam problemu (czysto hipotetycznie i abstrakcyjnie, oczywiscie) z
polamaniem ci kosci wlasnymi rekami, ze nie wspomne o nieplanowanym
i "niewinnym" wykorzystaniu w tym celu jakiegos samochodu, przesiadac sie
nigdzie i do niczego nie mam zamiaru;-}. Sluchaj, niektorzy uprawiaja sporty
extremalne typu wspinaczka, skakanie ze spadochronem, skakanie motocyklem przez
ogien i 20 autobusow... W Polsce upodobano sobie osobliwy rodzaj sportu
extremalnego - "night rover" - jazda na rowerze w nocy po tzw poboczach tzw
drog krajowych - oraz jego lzejsze odmiany np. - "road bereck" - berek na
rowerze w centrom miasta w godzinach szczytu. Jak dla mnie, skakanie ze
spadochronem i wspinaczka jest OK, bo narazam tylko siebie bez angazowania osob
trzecich w swoje chore zabawy.
> Rowerzysta wsiadając na rower celem użytkowania drogi publicznej bierz
> e pełną odpowiedzialność za siebie nie oglądając się na to w jakich warunkach
b
> ędzie pedałował.
Ale kolega pieprzy jak SLD'owski burak przed komisja sledcza, with all due
tespect;-}. Pan sie nie obraza, ja taki chamus lubelski jezdem i tyle;-}.
> Koledze doradzam zachować się podobnie kiedy wsiada do samocho
> du. Szerokiej drogi.
Nie skozystam z tej rady, albowiem bledna jest. Diabel jak zwykle tkwi w
szegolach;-}. Mianowicie, kierowca samochodu nie moze "sobie wziac ot tak na
barki" jakiegokolwiek ciezaru drogi i okolicznosci. Pierwsza zasada jazdy mowi
ze trzeba sie dostosowac do warunkow na drodze panujacych, w problematycznych
sytuacjach zwyczajnie zatrzymac sie, albo nie jechac. Teraz, niech Pan sie nie
spieszy i nie walnie ciupaskiem, ze kierowcy maja sie przystosowac do
rowerzystow bo to je nasze wspolne, etc. Jak ustalilismy juz w watku, warunki
jazdy w Polsce jakie sa kazdy widzi - oplakane. Takie warunki z trudem nadaja
sie do jazdy samochodem. Czasem na drodze mozna spotkac kombajn, fure,
traktor.....coz, takie realia, sa to ciezkie pojazdy kolowe, ktore na polu
utkna i z braku innej infrastruktury na krotkich odcinkach przejechac sie taka
droga musza. Rowery na drogach miedzymiastowych i w zatloczonym miescie,
poruszajace sie niby wedlug zasad obowiazujacych inne pojazdy to czysty
idiotyzm. Czy pan rozumie o co mi chodzi? Pan nie musi sie ze mna zgadzac, to
byl by dopiero idiotyzm z Pana strony, gdyby Pan tak myslal....znaczy, znaczy
ze Pan musi;-}. Niech Pana Bog blogoslawi, amen.
Uszanowanie,
Paul




Temat: dodatkowe wymiary i strzelanie z kwantowych pistol
dodatkowe wymiary i strzelanie z kwantowych pistol
etów Bonobusiowymi strunami rodem z Teorii Strun czyli bajka z Pogranicza
fizyki dla Bonoba, Lajkonika i tych, co mają ochotę ją przeczytać.

1.Lajkonik napisał :
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12172&w=47825189&a=47829341

>Gdybyś mieszkał na płaszczyźnie, to na pytanie "gdzie jest ten 3-ci wymiar?"
>odpowiedziałbyś "Jak to gdzie? Wszędzie! Styka się z naszą płaszczyzną w
>każdym
>jej punkcie." Zatem i czwarty wymiar w naszej przestrzeni jest dostępny w
>każdym punkcie tej przestrzeni.
Właśnie!
Gdyby Bonobusiowa struna-geodezyjna (na sferze) uosabiała „cząstkę próbną” na
przykład foton, to wyobraźcie sobie, że ta struna – geodezyjna styka się w
każdym swoim punkcie z płaszczyzną sfery. Obie półsfery są natomiast branami
stykającymi się ze struną. Struna wyznacza pole elektryczne, a półsfery pola
magnetyczne.
Oddziaływanie elektryczne bez magnetycznego nie istnieje. I odwrotnie. A oba
w tym przypadku współtworzą pole grawitacyjne o danej geometrii.

2. Gdybyście mieli odwagę zapytać: „Gdzie jest wymiar kołowy?
Odpowiedziałabym Wam: Wszędzie! Bo sama struna-geodezyjna jest dlatego
okręgiem, no bo domyka ją wymiar kołowy. Jego krzywiznę zerową wytycza
wielkość 2 pi względem r albo pi względem 2 r (r lub 2 r to zawsze odcinek
prostej :-). Tak samo „skwantowana” struna-geodezyjna jest sferą o
krzywiźnie określanej jako dodatnia czyli inna względem krzywizny samej
struny.

3. Skoro światło „rozprasza się” we wszystkich kierunkach przestrzeni
jednocześnie, to czy naprawdę niemożliwe jest, by tak zwany kwant światła
miał podobne właściwości? No takie, że mógłby ulegać sferycznemu rozpraszaniu
czyli w wymiarze kołowym we wszystkich kierunkach „rozpraszałby się” tworząc
sferę o zmiennym promieniu?

4. Gdybyście mieli odwagę zapytać: „Czy istnieje wymiar krzywizny?” Moja
odpowiedź też byłaby pozytywna: tak, istnieje wszędzie poza płaszczyzną
euklidesową. A to, co na niej widzimy jest tylko „wypadkową” tego, co w
wyższych wymiarach przestrzennych szaleje w kwantowym tańcu. Te wyższe
wymiary prócz trzech prostych i czasu to wymiar kołowy i wymiar krzywizny.
Wymiar krzywizny jest konieczny do tego, by zachodziły w nim takie wariacje,
jak zmiany geometrii sferycznego kwantu, które związane ze zmianą jego
promienia.

Proszę Was, spróbujcie wyobrazić sobie, że Bonobusiowa struna-geodezyjna (1D
sfera) jest gumką aptekarską skręconą na maksa do postaci kulki. Każdy ma
specjalny rewolwer, z którego może ją wystrzelić. Lufa jest skonstruowana
tak, że kulka dopiero po wystrzeleniu zaczyna się rozprostowywać. Zmiany
zachodzące w trakcie rozkręcania się struno-gumki wynikają ze zmian krzywizny
jej geometrii. Dopiero jak się całkowicie rozkręci osiągnie stan o geometrii
2 pi r czyli geometrii o krzywiźnie zerowej. Jak geometrycznie, choćby
umownie, zapisalibyście jej wcześniejsze stany? Ja robię to najprościej i
naiwniej jak można: k x 2 pi (r/k). Im większa krzywizna tuż przed
wystrzeleniem, tym mniejszy promień geometrii obiektu (proporcjonalny do
krzywizny).

A teraz wyobraźcie sobie, że na obwodzie struno-gumki rozsmarowana jest jej
energia całkowita E = c. Ani obwód ani energia samej struno-gumki nie zmienia
się w czasie eksperymentu. Jest stała. Zmienia się jednak krzywizna geometrii
z powodu „pożyczki energetycznej”. Im większa „pożyczka”, tym stan
geometryczny struno-gumki ma większą krzywiznę. Czy to naprawdę takie
bezsensowne?

A jeszcze, gdybyście zechcieli wyobrazić sobie, co może się dziać z
półsferami/branami, z którymi w każdym swoim punkcie styka się struno-gumka
w trakcie tego eksperymentu strzelania strunowymi nabojami… nie śmiem już Was
prosić.

Mimo to pozdrawiam
Lola





Strona 1 z 2 • Zostało znalezionych 65 postów • 1, 2
 
 
Podobne strony
 
 
   
Copyright 2006 Sitename.com. Designed by Web Page Templates
   
zamknij
Darmowy hosting zapewnia PRV.pl : supergry, yrudexa, boa-world, stanowski, plikidownloadsop
Dziel sie multimediami na Patrz.pl